Ronny Deila: Nie zasłużyliśmy na awans do Ligi Mistrzów

"Pozostaje powiedzieć tylko jedno - nie byliśmy wystarczająco dobrzy i nie zasłużyliśmy, aby zakwalifikować się do Ligi Mistrzów" - powiedział Ronny Deila, szkoleniowiec Celticu Glasgow.

Mistrzowie Skocji nie sprostali NK Maribor w czwartej rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzów. Po remisie 1-1 w Słowenii, przegrali rewanżowy mecz na własnym stadionie 0-1. Jedynego gola dla gości strzelił Marco Tavares.

Reklama

Celtic nie wykorzystał więc okazji, jaka nadarzyła się mu po wykluczeniu z rozgrywek Legii Warszawa. W poprzedniej rundzie eliminacji "The Bhoys" przegrali w dwumeczu z polskim zespołem aż 1-6, ale UEFA uznała, że w drugim spotkaniu wystąpił nieuprawniony Bartosz Bereszyński (miał pauzować za czerwoną kartkę) i przyznała walkower Szkotom, który pozwolił im awansować.

W rewanżowym pojedynku z Mariborem Celtic miał swoje szanse, ale Callum McGregor trafił piłką w poprzeczkę, a strzały głową Efe'a Ambrose'a i Virgila van Dijka byy minimalnie niecelne. 

"Pierwsza połowa nie była dobra w naszym wykonaniu. W drugiej byliśmy bardziej agresywni i stwarzaliśmy sobie okazje. Musimy jednak jeszcze zwiększyć tempo rozgrywania piłki. To zadanie, które od teraz jest przed nami. Pozostaje powiedzieć tylko jedno - nie byliśmy wystarczająco dobrzy i nie zasłużyliśmy, aby zakwalifikować się do Ligi Mistrzów" - ocenił Deila.

Mistrzom Szkocji pozostaje więc gra w fazie grupowej Ligi Europejskiej. Losowanie w piątek w Nyonie.

"Myślę, że teraz jesteśmy lepszym zespołem niż, kiedy rywalizowaliśmy z Legią Warszawa, ale żeby mówić o poziomie Ligi Mistrzów, to droga jeszcze daleka" - stwierdził norweski szkoleniowiec "The Bhoys".

Zobacz wyniki czwartej rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów

Dowiedz się więcej na temat: Liga Mistrzów | Celtic Glasgow | Ronny Deila

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje