Rumuński dziennikarz: Steaua niezadowolona z losowania

W Rumuni z niezadowoleniem przyjęto fakt, że Steaua Bukareszt zmierzy się z Legią Warszawa w 4. rundzie kwalifikacji piłkarskiej Ligi Mistrzów. "Wszyscy raczej chcieli uniknąć polskiej drużyny" - zaznaczył dziennikarz gazety "Gandul" Mihai Schiau.

Zobacz zestaw par i terminarz eliminacji do Champions League!

Reklama

"Losowanie bardzo interesujące, ale i trudne jednocześnie. W Rumunii wszyscy woleli uniknąć Legii, która ma tutaj dość dobrą reputację. Z rozczarowaniem przyjęto też fakt, że pierwszy mecz Steaua musi rozegrać na własnym stadionie, co faworyzuje mistrza Polski" - powiedział Schiau.

Jak poinformował, tuż po losowaniu menedżer Steauy Mihai Stoica zapowiedział, że już w najbliższy weekend wybierze się do Polski, by zobaczyć w akcji Legię.

Od roku trenerem najbardziej znanej rumuńskiej drużyny jest Laurentiu Reghecampf, który wcześniej występował jako piłkarz w klubach niemieckich.

"Ma on silne poparcie właściciela klubu George +Gigi+ Becalego i przenosi na rumuński grunt niemieckie wzory. Piłkarze, szczególnie obrońcy, bardzo dobrze prezentują się pod względem fizycznym, są wysocy, silni. Wraz z jego przyjściem zdecydowano się odważniej postawić na młodzież. Obecnie najstarsi zawodnicy mają po 29 lat" - zaznaczył.

Jednym z nich jest Łukasz Szukała. Polski obrońca występuje w zespole mistrza Rumunii od roku. Niedawno został powołany przez selekcjonera Waldemara Fornalika do kadry na towarzyskie spotkanie z Danią.

"To solidny, rosły defensor. Drużyna ma z niego pożytek przy stałych fragmentach gry, bo dobrze gra głową. Lubi się zapędzać do przodu, podobnie jak chyba wszyscy obrońcy Steauy. Problem w tym, że nieraz zapominają szybko wrócić pod własną bramkę i rywale próbują to wykorzystać" - ocenił Schiau.

Oprócz Polaka, najstarszym piłkarzem w drużynie jest pozyskany latem pomocnik Adrian Cristea. "Ma za sobą występy w Dinamie Bukareszt i Standardzie Liege. W Belgii jednak kariery nie zrobił. To kreatywny pomocnik, ale obecnie w słabej kondycji. Nie sądzę, by trener postawił na niego w spotkaniach z Legią" - dodał. 

Do silnych punktów mistrza Rumunii zaliczył lewą stronę, z obrońcą Iasminem Latovlevicim i pomocnikiem Alexandru Bourceanu.

"Inni kluczowi piłkarze to bramkarz Ciprian Tatarusanu i obrońca Vlad Chiriches. Z kolei legioniści najbardziej powinni się obawiać pomocnika Cristiana Tanase i 19-letniego skrzydłowego Gabriela Iancu. To chyba najgroźniejszy gracz Steauy po tym, jak do Sevilli odszedł najlepszy strzelec Raul Rusescu" - powiedział rumuński dziennikarz.

W poprzednim sezonie ekipa z Bukaresztu dotarła do 1/8 finału Ligi Europejskiej.

"Po drodze wyeliminowała Ajax Amsterdam, a na własnym stadionie pokonała nawet Chelsea Londyn, z którą ostatecznie odpadła. Obecnie zespół wydaje się jednak słabszy" - ocenił.

Rumuński dziennikarz daje Legii 51 procent szans na awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów.

"Pod warunkiem jednak, że strzeli gola w Bukareszcie. Myślę, że to może być decydujący element dwumeczu" - podsumował Schiau.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje