Steven Gerrard: Liverpool na Anfield wszystko robi dwa razy szybciej

Kilkanaście tygodni temu nikt nie postawiłby na taką parę złamanego grosza, ale we wtorek to właśnie Liverpool podejmie na Anfield Romę w pierwszym półfinale Ligi Mistrzów. - Myślę, że to spotkanie w Liverpoolu odpowie nam na pytanie, kto zagra w finale w Kijowie - uważa Steven Gerrard, legenda "The Reds".

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Liverpool FC - AS Roma!

Reklama

Relację można również śledzić na urządzeniach mobilnych

Roma dokonała wielkiej rzeczy i wyrzuciła z Ligi Mistrzów Barcelonę na etapie ćwierćfinału, mimo że ta wygrała pierwsze spotkanie z rzymianami aż 4-1. Liverpool oszukał Manchester City. Zespół Pepa Guardioli również był faworytem w starciu z "The Reds", ale Katalończyk znowu przegrał z Juergenem Kloppem. Los chciał, że jedna z tych ekip zagra 26 maja w finale w Kijowie.

- Liverpool będzie chciał narzucić swoje tempo i szybko strzelić pierwszego gola. Włosi będą bazować na technice, LFC na szybkości i dynamice. Na Anfield Liverpool wszystko robi szybciej i agresywniej. Trudno porównać oba te zespoły. W Serie A gra się zupełnie inaczej niż w Premier League. W takim dwumeczu zadecydują szczegóły. Jeden błąd może wywrócić to starcie do góry nogami - uważa Steven Gerrard, legenda Liverpoolu, obecnie trener zespołów młodzieżowych na Anfield.

LFC miał w swoim ćwierćfinale sporo szczęścia, bowiem Manchester City byłby w rewanżu już bardzo blisko odrobienia trzech goli deficytu z pierwszego meczu na Anfield, gdyby sędzia Antonio Mateu uznał prawidłowo zdobytego gola na 2-0.

- Gdy jesteś w półfinale, musisz mieć też trochę szczęścia. Liverpool je miał. W półfinale to pierwszy mecz będzie najważniejszy. Jeśli zespół Kloppa nie wypracuje sobie odpowiedniej przewagi w spotkaniu przed własnymi kibicami, w Rzymie będzie miał spory problem.

Konfrontacja Liverpoolu z Romą stoi w cieniu batalii Bayernu Monachium z Realem Madryt. Zwycięzca Champions League z 2005 r. uważa, że każda z czterech ekip może w tym roku wygrać najbardziej elitarne rozgrywki w Europie. - Nie uważam, by jakakolwiek drużyna była wyraźnym faworytem. Wszystkie cztery zespoły zasłużyły na ten awans. Liverpool, po takim dwumeczu z Manchesterem City, jest zespołem, na który nie chciał nikt trafić. Trudno ich teraz powstrzymać - dodał „Gerro”.

Terminarz 1/2 finału Ligi Mistrzów

Dowiedz się więcej na temat: Liverpool FC | AS Roma | Steven Gerrard | Liga Mistrzów

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama