Tottenham - Juventus. "Koguty" gotowe na "Starą Damę"

Tottenham Hotspur nie ma się czego obawiać przed środowym meczem Ligi Mistrzów z Juventusem. Ma bowiem wszystko, by powalczyć o awans do ćwierćfinału – uważa napastnik „Spurs” Son Heung-min.

W pierwszym meczu, w Turynie, Tottenham przegrywał już różnicą dwóch bramek, by ostatecznie doprowadzić do remisu 2-2 z mistrzami Włoch w 1/8 finału elitarnych rozgrywek.

Reklama

- Teraz zagramy u siebie, ale nie jesteśmy przestraszeni. Musimy zaprezentować naszą grę, być pewni siebie i grać do przodu, jak mamy w zwyczaju na Wembley. To dla nas najważniejsze – podkreślił 61-krotny reprezentant Korei Południowej.

- Jesteśmy głodni. To nie koniec... choć czeka nas mecz w Lidze Mistrzów z trudnym rywalem. Mam nadzieję, że atmosfera znów będzie wspaniała i zdołamy wykorzystać naszą szansę – dodał.

Son był autorem dwóch trafień dla "Kogutów" w wygranym 2=0 sobotnim spotkaniu z Huddersfield Town w Premier League. Ekipa z Londynu jest niepokonana we wszystkich rozgrywkach od 17 meczów, a na swoim tymczasowym stadionie – Wembley – czuje się jak u siebie na White Hart Lane.

- Teraz widać, jak dobrze gra Tottenham. Zasługujemy na miejsce w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, a może i jeszcze więcej. Jesteśmy wystarczająco dobrzy – podkreślił Son.

Zobacz zestaw par 1/8 finału Ligi Mistrzów

Dowiedz się więcej na temat: Tottenham Hotspur | Heung-Min Son

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje