Wayne Rooney odpiera zarzuty: Nie nurkowałem

Napastnik Manchesteru United Wayne Rooney zdecydowanie odrzuca oskarżenia, że "nurkował" w końcówce meczu Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium (1-1), by wywalczyć czerwoną kartkę dla Bastiana Schweinsteigera.

W 90. minucie wtorkowego pierwszego meczu ćwierćfinałowego na Old Trafford Rooney rozpoczynał kontrę, ale został sfaulowany przez Schweinsteigera. Zdobywca bramki dla Bayernu po raz drugi zobaczył żółtą kartkę i wyleciał z boiska.

Reklama

Niemiecki pomocnik nie zagra w rewanżowym meczu 9 kwietnia w Monachium.

Schweinsteiger po całym zajściu obrzucił Rooneya wiązanką wyzwisk, a trener Bayernu Pep Guardiola pokazał gest "nurkowania".

- Naprawdę nie chcę powtarzać, co powiedział mi Schweinsteiger, ale uważam, że był faul - stwierdził Rooney, cytowany w brytyjskiej prasie.

- Gdybym nie uciekł mu z drogi, mógłby mnie kontuzjować. To sędzia go ukarał, to nie moja decyzja - powiedział gwiazdor "Czerwonych Diabłów".

- To nic przyjemnego patrzeć, jak ktoś ogląda czerwoną kartkę. Nie próbowałem jej wywalczyć - dodał napastnik United.

Zdaniem Rooneya Schweinsteiger jest znakomitym piłkarzem, podobnie zresztą jak Javi Martinez - obaj nie zagrają za kartki w rewanżu. - Ale Bayern ma wspaniałą kadrę, więc łatwo może ich zastąpić - powiedział Anglik.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje