​Afera FIFA. Jeffrey Webb jest już w USA

Jeffrey Webb z Kajmanów, jeden z siedmiu wysokiej rangi działaczy FIFA, zatrzymanych 27 maja w Zurychu i podejrzewanych przez amerykańską prokuraturę o korupcję na wielką skalę, jest już w USA - potwierdził prokurator Evan Norris.

Postępowanie w sprawie korupcji w FIFA prowadzi prokuratura na Brooklynie w Nowym Jorku. Norris przyznał, że Webb jest już w USA, ale nie podał, kiedy odbędzie się pierwsze przesłuchanie byłego wiceprezydenta Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej (FIFA).

Reklama

Obok Webba w Zurychu zostali zatrzymani v-ce prezydent FIFA Urugwajczyk Eugenio Figueredo oraz Kostarykanin Eduardo Li, Nikaraguańczyk Julio Rocha, Costas Takkas z Kajmanów, Wenezuelczyk Rafael Esquivel i Brazylijczyk Jose Maria Marin. Kilka innych osób objętych jest nadal dochodzeniem.

2 lipca Amerykanie złożyli oficjalny wniosek o ekstradycję siedmiu działaczy FIFA. Wniosek wpłynął do szwajcarskiego Federalnego Biura Sprawiedliwości. Kraj ten nie ma jednak podpisanej umowy z USA o ekstradycji.

Jak poinformował Departament Sprawiedliwości USA, wszyscy zatrzymani mieli uczestniczyć "w trwającym od 24 lat spisku, by wzbogacić się dzięki korupcji w międzynarodowej piłce nożnej".

Wniosek o ekstradycję został przekazany oskarżonym, którzy mieli 14 dni na ustosunkowanie się do niego. Z ważnych powodów ten termin może być przedłużony o kolejne 14 dni. Wcześniej wszyscy informowali, że nie wyrażają zgody na poddanie się amerykańskiej jurysdykcji.

10 lipca pojawiła się informacja, że jeden działacz się "wyłamał". W piątek prokuratura potwierdziła, że w USA jest tylko Webb.

Dowiedz się więcej na temat: Afera w FIFA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje