Afera w FIFA. Nie tylko Blatter, Platini też zawieszony

Komisja Etyki Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej (FIFA), oprócz prezydenta federacji Seppa Blattera, zawiesiła na 90 dni także szefa UEFA i wiceprezydenta FIFA Michela Platiniego. Sprawa ma związek z podejrzeniem korupcji.

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

Reklama

Tymczasowo na czele FIFA stanął wiceprezydent federacji, Kameruńczyk Issa Hayatou.

"Przez 90 dni Joseph Blatter nie ma prawa reprezentowania FIFA w jakikolwiek sposób ani działania w jej imieniu" - ogłosiła FIFA w komunikacie. Według statutu FIFA 69-letni Hayatou został tymczasowym prezydentem, ponieważ jest "najstarszym wiceprezydentem w Komitecie Wykonawczym".

Hayatou od 1988 roku piastuje stanowisko prezydenta Afrykańskiej Konfederacji Piłkarskiej. Jest też członkiem Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. W młodości był mistrzem kraju w biegach na 400 i 800 metrów.

Kameruńczyk zapewnił, że nie będzie się ubiegać o stanowisko prezydenta FIFA.

"Będę pełnić tę funkcję tylko i wyłącznie tymczasowo. Nadzwyczajny kongres wybierze 26 lutego 2016 roku nowego prezydenta, a ja nie będę w tych wyborach kandydować" - oświadczył.

W przeszłości Hayatou również był oskarżony o korupcję: w latach 90. XX wieku o uczestniczenie w ustawionym przetargu dotyczącym sprzedaży praw do transmisji telewizyjnych z mistrzostw świata firmie marketingowej ISL oraz w 2011 roku o poparcie w zamian za łapówkę Kataru jako gospodarza mundialu w 2022 roku. W obu przypadkach nie przyznał się do winy.

Zawieszony został także sekretarz generalny FIFA Jerome Valcke, który już wcześniej został wysłany na przymusowy urlop i zwolniony z pełnienia obowiązków.

Ukarano również koreańskiego działacza, Chung Mong-Joona. Były wiceprezydent FIFA został zawieszony na sześć lat za korupcję. Ma też zapłacić 100 tys. franków szwajcarskich grzywny.

Blatter, Platini i Valcke przez 90 dni nie mogą pełnić żadnych funkcji w piłce nożnej, również w swoich krajach. Kary mogą być przedłużone o kolejne 45 dni.

W reakcji na te działania oświadczenie opublikował przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Thomas Bach, który zaapelował do FIFA o wprowadzenie jak najszybciej reform i o to, aby na liście kandydatów na nowego prezydenta pojawiły się wiarygodne osoby z zewnątrz światowej federacji.

- Już wystarczy. Mamy nadzieję, że teraz każdy już zrozumiał, iż w FIFA nikt nie może pozostać bierny. Muszą zostać podjęte szybko działania, które przywrócą wiarygodność tej organizacji. Proces reform musi zostać przyśpieszony i pogłębiony o odpowiedzialność i przejrzystość - podkreślił Bach.

Informacja o zawieszeniu Blattera wyciekła już wczoraj, dziś została oficjalnie potwierdzona przez FIFA.

Prokuratura w Szwajcarii prowadzi postępowanie sprawdzające. Jest podejrzenie, że Blatter miał nielegalnie przekazać Platiniemu 2 mln franków szwajcarskich z konta FIFA.

Blatter jest podejrzany też m.in. o podpisanie w 2005 roku niekorzystnego dla FIFA kontraktu z Karaibską Unią Piłkarską. Zarzuca mu się ponadto inne przypadki działania w sprzeczności z interesem organizacji, w tym te związane z prawami telewizyjnymi i marketingiem.

Szwajcar w lutym pożegna się z prezydenturą w FIFA. To wynik jego rezygnacji w związku z aferą w federacji. Najpoważniejszym kandydatem na zajęcie jego stanowiska jest Platini.

Dowiedz się więcej na temat: Afera w FIFA | Sepp Blatter | Michel Platini | Jerome Valcke | UEFA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje