Armenia - Czarnogóra 3-2 w eliminacjach MŚ 2018

Armenia zagrała dla Polski! Przegrywała już 0-2 z Czarnogórą, ale niespodziewanie urwała jej punkty w grupie E eliminacji MŚ 2018, wygrywając 3-2. Rozpędzeni Czarnogórcy zostali zatrzymani, a Ormianie zdobyli pierwsze punkty w rozgrywkach.

Sprawdź sytuację w "polskiej" grupie eliminacji MŚ!

Reklama

Gospodarze wyszli odważnie, ale w szóstej minucie to goście mieli pierwszą okazję bramkową. Z dość ostrego kąta strzelał Marko Vesović, lecz bramkarz Arsen Beglarjan przeniósł piłkę nad poprzeczką.

11 minut później niecelnie na bramkę Armenii główkował Fatos Beciraj. Po chwili gospodarze stracili piłkę na własnym przedpolu i momentalnie przed szansą na gola stanął Stevan Jovetić, w ostatniej chwili zblokowany przez Warazdata Harojana. Uderzona przez Czarnogórca piłka po rykoszecie przeleciała tuż nad poprzeczką.

Między 36. a 38. minutą Czarnogórcy zadali gospodarzom dwa bolesne ciosy. Najpierw z dystansu strzelał Vesović. Po rykoszecie piłkę odbił przed siebie Beglarjan, Beciraj wyłożył ją na strzał, a Damir Kojasević płasko posłał do siatki pod nogą bramkarza.

Chwilę później było już 2-0 dla Czarnogóry. Koszmarny błąd popełnił, znany z polskich boisk, Lewon Hajrapetjan, który fatalnie zagrywał do własnego bramkarza. Piłkę przejął Jovetić, popędził na bramkę i efektownie przelobował Beglarjana.

Przed przerwą dwa razy groźnie z dystansu strzelał Geworg Gazarjan. Najpierw nie trafił, a po chwili poważnie sprawdził Mladena Bożovicia, który na raty łapał piłkę. Do przerwy 0-2.

Ormianie nie złożyli broni. W 50. minucie Artak Grigorjan przeprowadził fantastyczny rajd, wymienił piłkę z partnerem i znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Trafił w Bożovicia, a wracająca piłka szczęśliwie odbiła się od niego i wtoczyła za linię.

Gospodarze wyczuli szansę na remis. Z rzutu wolnego pod poprzeczkę celował Henrich Mchitarjan, ale Bożović nie dał się zaskoczyć.

W 74. minucie było już 2-2. W zamieszaniu po rzucie rożnym piłkę do bramki z kilku metrów wpakował Harojan.

Goście znów zaczęli grać dopiero gdy stracili bramkę na 2-2. Ale Beglarjan pilnował czujnie bramki reprezentacji Armenii. Raz pomógł mu Hrajr Mkojan, wybijając piłkę z linii po strzale Joveticia, za którym poza pole karne pobiegł Beglarjan.

Niemal w ostatniej sekundzie doliczonego czasu gry Gazarjan znów huknął z dystansu i wreszcie pokonał Bożovicia. Sensacyjny triumf Armenii.

Armenia - Czarnogóra 3-2. Raport meczowy

Dowiedz się więcej na temat: reprezentacja Czarnogóry | Armenia | eliminacje MŚ 2018

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje