Artur Boruc puścił bramkę w meczu Bournemouth

Boruc mimo dobrej postawy w bramce Bournemouth nie pomógł swojemu zespołowi wywalczyć punktów z West Ham United. W drugiej kolejce "Wisienki" uległy "Młotom" 0-1.

Do poważnej interwencji po raz pierwszy został zmuszony w 40 minucie. Udanie wybronił jednak kąśliwy strzał Ennera Valencii, chociaż piłka szybko zmierzała do prawego narożnika bramki.

Reklama

Borucowi nie udało się zachować czystego konta. W końcówce meczu osłabieni czerwoną kartką Harrego Artera gracze Bournemouth, nie upilnowali Michaila Antonio. Anglik dopadł do dośrodkowania z rzutu rożnego i precyzyjnym strzałem pokonał polskiego golkipera.

W poprzednim spotkaniu Premier League z Manchesterem United (3-1), Boruc po kanonadzie rywali i błędach obrońców aż trzy razy musiał wyciągać piłkę z bramki.

O Borucu nie zapomniał trener naszej narodowej kadry piłkarskiej. Piłkarz Bournemouth znalazł się w szerokim składzie na wrześniowy mecz z Kazachstanem. Obok niego powołanie dostali bramkarze: Łukasz Fabiański (Swansea) i Wojciech Szczęsny (AS Roma).

Dowiedz się więcej na temat: piłka nożna | Artur Boruc

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama