Basałaj odejdzie z Wisły?

Nie najlepiej od początku sezonu dzieje się w krakowskiej Wiśle. Gładkie odpadnięcie z eliminacji Ligi Mistrzów, porażka we Wronkach, klęska w Warszawie. Polityka transferowa wyglądająca na mocno nieprzemyślaną, kontuzje, w efekcie dramatyczne problemy kadrowe. To wszystko niepokoi krakowskich kibiców i wywołuje chęć poszukiwania winnych.

Najpierw wskazywano na Henryka Kasperczaka i spekulowano o możliwości jego odejścia. Trener na przekór prasowym doniesieniom podpisał nowy, 5-letni kontrakt.

Reklama

A że przyroda nie znosi pustki - pojawiły się plotki o odejściu ze stanowiska prezesa wiślackiej spółki, Bogdana Basałaja. Jego następcą miałby zostać Tadusz Czerwiński, były działacz TS Wisła i sympatyk tego klubu. Obecnie Czerwiński jest dyrektorem jednego z departamentów Banku Handlowego, a także przewodniczącym Wydziału Zagranicznego PZPN - informuje "Sport".

Plotkę dementuje sam Basałaj. - Mam ważny kontrakt z klubem. Rozmawiałem z właścicielem i prezesem Rady Nadzorczej, Hubertem Praskim, obaj byli zdumieni pojawiającymi się informacjami - powiedział "Sportowi" Basałaj. - Staram się robić wszystko jak najlepiej, ale nie jestem przyspawany do stołka i jeśli tak będzie lepiej dla klubu - odejdę - dodał prezes Wisła SSA.

Dowiedz się więcej na temat: Wisła

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje