Beckham może kupować grunty pod stadion w Miami. Jest zgoda

David Beckham dostał zielone światło na wykup ostatnich gruntów, potrzebnych pod budowę stadionu w Miami.

Władze hrabstwa Miami-Dade zgodziły się na wykup trzech ostatnich akrów gruntu pod budowę stadionu przez grupę inwestycyjną Beckhama. Konsorcjum słynnego Anglika zapłaci za teren 9 mln dol. - poinformowały brytyjskie media.

Reklama

Oznacza to, że projekt ma w końcu szansę na realizację. Negocjacje w sprawie lokalizacji piłkarskiego stadionu w Miami trwają od... początku 2014 roku. Członkowie komisji powołanej przez władze hrabstwa głosami dziewięć do czterech zarekomendowali zgodę na zakupienie ostatnich gruntów pod budowę obiektu.

Wcześniej inwestorzy skupieni wokół Beckhama, inicjatora pomysłu założenia drużyny piłkarskiej w Miami, wykupili sześć akrów ziemi w dzielnicy Overtown, niedaleko stadionu baseballowego Marlins za 19 mln dolarów.

W maju zaprezentowano projekt stadionu na 25 tysięcy widzów, na którym mecze ma rozgrywać zespół z Miami. Obiekt, który powstanie wyłącznie z prywatnych funduszy, powinien zostać oddany do użytku w 2021 r. Inwestycja szacowana jest na ponad 300 mln dolarów.

W sezonie 2018 do Major League Soccer dołączyć mają Los Angeles FC oraz właśnie drużyna z Miami. Przez kilka lat piłkarze będą musieli rozgrywać mecze na stadionie Marlins lub Hard Rock Stadium, który jest +domem+ zespołu futbolu amerykańskiego (NFL) Dolphins.

Pierwotnie były kapitan piłkarskiej reprezentacji Anglii wraz z grupą inwestorów chciał wybudować stadion nad oceanem, ale władze miasta uznały, że zgodnie z prawem teren ten może być wykorzystany wyłącznie pod inwestycje portowe.

Dowiedz się więcej na temat: David Beckham | miami

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL