Będą biegać przez tydzień w szczytnym celu

Takiego biegu jeszcze w Polsce nie było. W sobotę o godzinie 9, spod Gliwickiej Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości przy ulicy Bojkowskiej, wystartuje niecodzienna sztafeta 7 x 24 h. Jej finisz zaplanowano tydzień później. Uczestnicy mają szczytny cel - zbierają pieniądze na pomoc dla Marcina Polaka.

22-letni Marcin to były piłkarz Piasta. Na swoim koncie ma kilka występów w Młodej Ekstraklasie gliwickiego zespołu przed trzema laty. Potem z powodzeniem radził sobie w zespole LKS Bełk, z którym z okręgówki awansował do III ligi. Grałby i dzisiaj, gdyby nie koszmarny wypadek we wrześniu zeszłego roku. W odbywającego praktyki w Pradze studenta budownictwa Politechniki Śląskiej uderzyła ważąca 20 ton koparka. Marcin uniknął śmierci, ale stracił nogę wraz z biodrem.

W trudnym dla siebie momencie nie został sam. Pomagają mu inni, jak choćby biegacze z Gliwic. Latem biegli z Gliwic do Sopotu zbierając pieniądze na pomoc dla Marcina. Koszt specjalnej protezy, to 200 tys. zł. Teraz ma miejsce kolejna akcja z cyklu: "Gliwice biegają dla Marcina Polaka".

Sztafeta 7 x 24 h stawia sobie za cel zebranie funduszy na pomoc Marcinowi. Organizatorzy zachęcają wszystkich do wsparcia ich akcji i przekazaniem 1 zł za każdy przebiegnięty kilometr trwania sztafety. Biegacze w trasie spędzą 168 godzin, planują przebiegnięcie około 1500 kilometrów czyli dystansu odpowiadający trasie z Gliwic do Londynu. To też próba bicia rekordu w najdłuższym biegu ciągłym w Polsce.

Więcej na stronie dlamarcina.gliwicebiegaja.pl.

Michał Zichlarz

Reklama


Dowiedz się więcej na temat: Marcin Polak

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje