Club America - Real Madryt 0-2 w półfinale klubowych mistrzostw świata

Meksykański Club America przegrał w Jokohamie z Realem Madryt 0-2 w półfinale klubowych mistrzostw świata. "Królewscy" gole strzelili w doliczonym czasie pierwszej i drugiej połowy. Real jest niepokonany od 36 meczów we wszystkich rozgrywkach.

Kliknij, aby zobaczyć zapis relacji NA ŻYWO z meczu Club America - Real Madryt

Reklama

Zapis relacji na żywo dla urządzeń mobilnych

Wczoraj w pierwszym meczu półfinałowym japońska Kashima Antlers pokonała kolumbijskie Atletico Nacional 3-0.

Półfinałowy rywal Realu, Club America, to zwycięzca Ligi Mistrzów strefy CONCACAF. Real to triumfator Ligi Mistrzów UEFA.

Od pierwszych minut czwartkowego meczu inicjatywa należała do "Królewskich". Długo jednak nic z tego nie wynikało.

Najlepszą okazję Real miał w 26. minucie, kiedy po strzale głową Cristiana Ronalda, po dośrodkowaniu Lucasa Vazqueza, piłka trafiła w słupek, a dobitka Karima Benzemy została zablokowana.

Właśnie Ronaldo i Vazquez byli najbardziej aktywnymi piłkarzami madrytczyków w pierwszej połowie.

To po akcji tej dwójki 10 minut później strzał Portugalczyka przeszedł wzdłuż bramki.

Ronaldo próbował też swoich sił z rzutów wolnych, ale za pierwszym razem trafił w mur (23. minuta), a za drugim również trafił w mur, a jego dobitkę obronił Moises Munoz (33.).

"Królewscy" objęli prowadzenie w samej końcówce pierwszej połowy. Sędzia Enrique Caceres doliczył do niej minutę, a gol padł sześć sekund po tym czasie. Luka Modrić zagrał wzdłuż pola karnego do Toniego Kroosa, który prostopadłym podaniem obsłużył Karima Benzemę, a ten strzałem w róg bramki pokonał Munoza.

Piłkarze Club America "odgryzali się" z rzadka kontrami. W 13. minucie prawą stroną przedarł się Alex Ibarra, wycofał do Ventury Alvarado, którego strzał był niecelny.

Z kolei w 22. minucie uderzenie Ibarry zza pola karnego poleciało w środek bramki i obchodzący dzisiaj 30. urodziny Keylor Navas nie miał problemów ze złapaniem piłki.

Potem jeszcze niecelne uderzenie Silvia Romero i strzał Williama da Silvy, obroniony przez Kostarykanina, i to wszystko.

W 61. minucie popisowa akcja "Królewskich" - Kroos do Ronalda, który zagrał na prawą stronę do Lucasa Vazqueza, ten wycofał piłkę, ale strzał Portugalczyka obronił Munoz.

Pięć minut później powinno być 2-0. Po dośrodkowaniu Lucasa Vazqueza z prawej strony, stojący kilka metrów przez bramką Ronaldo "główkował", ale w drugą stronę, a dobitka Modricia przeszła obok słupka. Na usprawiedliwienie Portugalczyka można napisać, że przed nim skakał Benzemy, co mogło go trochę zmylić.

Club America w drugiej połowie nie był w stanie zagrozić Realowi. Jego wysiłki najlepiej oddaje kompletnie nieudany strzał Michaela Arroyo, po którym piłka wyszła na aut bramkowy... przy chorągiewce.

Podopieczni Zinedine'a Zidane'a awans do finału przypieczętowali w trzeciej minucie doliczonego czasu. James Rodriguez zagrał prostopadłą piłkę do Ronalda, a Portugalczyk spokojnie posłał piłkę obok Munoza.

Po tym golu powstało małe zamieszanie w związku z wideoweryfikacją, która pierwszy raz została wprowadzona w tym turnieju, ale powtórki pokazały, że gwiazda Realu nie była na pozycji spalonej.

Finał i mecz o trzecie miejsce rozegrane zostaną w niedzielę.

Club America - Real Madryt 0-2 (0-1)

Bramki - Benzema (45.+2), Ronaldo (90.+3).

Klubowe MŚ: wyniki, strzelcy, terminarz

Dowiedz się więcej na temat: Club America | Real Madryt | Klubowe Mistrzostwa Świata

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje