Copa America 2016. Przemiana Martino

Selekcjoner reprezentacji Argentyny – Gerardo Martino prawie dwa lata po rozpoczęciu swojej pracy z narodowym zespołem zaczyna zyskiwać zwolenników swoich metod, decyzji oraz taktyki.

Początki "Taty" Martino w drużynie "Albicelestes" nie były łatwe. O ile zawodnicy szybko zaakceptowali jego metody pracy oraz decyzje, o tyle argentyńscy dziennikarze i kibice nie byli ukontentowani stylem prowadzenia reprezentacji.

Reklama

Trener z Rosario dawał im powody do takich opinii. Argentyna nie radziła sobie w sparingach z Brazylią czy Portugalią, a do finału zeszłorocznego Copa America awansowała z zaledwie jednym zwycięstwem wyższym niż 1-0. Porażka z Chile w finale przelała tylko czarę goryczy.

Wówczas pojawiły się pierwsze głosy, o tym, że czas Martino minął. Głównym zarzutem wobec selekcjonera był brak powołań młodych, utalentowanych zawodników z ligi argentyńskiej oraz spokój na ławce. Gerardo Martino należy do grupy trenerów, którzy nie reagują zbyt ekspresywnie na wydarzenia boiskowe, co również było powodem do krytyki.

Świeże nazwiska

Dodatkowym orężem w walce z selekcjonerem "Albicelestes" był fakt, że ten nie poradził sobie wcześniej z Barceloną. Zwolennicy "Taty" twierdzili, że sam fakt, że trener z Ameryki Południowej został nominowany na to stanowisko był dla niego wielkim wyróżnieniem.

Przegrany finał ostatniego Copa America zmienił jednak trenera Argentyny. W prowadzonej przez niego drużynie zadebiutowali Angel Correa, Matias Kranevitter, Victor Cuesta czy Ramiro Funes Mori, a poważną szansę otrzymali Gabriel Mercado i Nicolas Gaitan. Trzej ostatni są teraz podstawowymi zawodnikami reprezentacji.

Małą rewolucję kadrową Argentyna przypłaciła kiepskimi wynikami w pierwszych meczach eliminacji mistrzostw świata po Copa America - porażką i dwoma remisami, ale potem nadeszła seria trzech zwycięstw z rzędu - w tym z Kolumbią i Chile na wyjeździe.

Oszczędzanie Messiego, Aguero rezerwowym

Turniej Copa America Centenario również pokazał nowego "Tatę", który częściej udziela się podczas spotkań - podobnie robił prowadząc Paragwaj (w latach 2006-2011). "Albicelestes" w Stanach Zjednoczonych wygrali wszystkie cztery spotkania, strzelając w nich 14 bramek i tracąc zaledwie dwie. To wszystko, w połączeniu z oszczędnym traktowaniem Lionela Messiego (rozegrał 209 z możliwych 360 minut) składa się na rezultat, który nie sposób konstruktywnie skrytykować.

Martino zaprzestał ciągłej rotacji w linii ataku - tak popularnej za czasów Alejandro Sabelli czy jego początków w drużynie narodowej. Z rolą rezerwowego musi pogodzić się Sergio Aguero, który nie jest nawet pierwszym zmiennikiem do wejścia. Rolę dżokera w drużynie pełni Erik Lamela, który na Copa America Centenario zdobył już dwie bramki.

Copa America - sprawdź terminarz, wyniki oraz tabelę!

Prawdziwy spokój selekcjonerowi "Albicelestes" zapewni jednak dopiero triumf w tym czempionacie. Argentyna nie wygrała Copa America od 1993 roku, co niektórzy postrzegają jako klątwę złotego pokolenia Messiego i spółki.

Argentyńczycy potwierdziłli już w pierwszym meczu grupowym z Chile, że rywal z najwyższej półki nie jest dla nich problemem. Pojedynek z gospodarzami turnieju w ramach półfinału może okazać się jednak jeszcze trudniejszy. Spotkanie USA - Argentyna odbędzie się na NRG Stadium w Houston o godzinie 3 w nocy z wtorku na środę polskiego czasu. Finałowym rywalem zwycięzcy tej pary będzie lepszy z dwójki Kolumbia - Chile.

Autor: Kamil Kania

Dowiedz się więcej na temat: Gerardo Martino | Gabriel Mercado

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje