Ekstraklasa piłkarska: Wisła - Polonia 4:1

Wisła wygrała na własnym stadionie z Polonią Warszawa 4:1 w spotkaniu otwierającym 11. kolejkę rundy wiosennej piłkarskiej ekstraklasy. Krakowianie udanie zadebiutowali więc przy nowych jupiterach, które niedawno zamontowano przy ulicy Reymonta.

Wiślacy po tym zwycięstwie umocnili się na drugim miejscu w tabeli i zmniejszyli do 2 punktów stratę Legii, która w sobotę podejmować będzie Pogoń. Polonia bez względu na innej wyniki zajmować będzie po tej kolejce 4. lokatę.

Reklama

Mecz był bardzo ciekawy szczególnie w pierwszej połowie, kiedy to decydowały się losy meczu. Gospodarze, w barwach których brylował Pater, zdecydowanie nadawali ton wydarzeniom na boisku i z czasem uzyskiwali coraz większą przewagę. O ile jeszcze na pierwszą bramkę zdobytą przez Wisłę w 7. minucie po strzale Moskala przyjezdni odpowiedzieli trafieniem Szymanka (świetne dogranie Bykowskiego), to po drugim golu (piękne uderzenie z dystansu Żurawskiego w 21. minucie) byli już bezradni. Pięć minut po zdobyciu drugiej bramki w polu karnym sfaulowany został Frankowski i sędzia podyktował karnego. Doskonale broniący jedenastki Krzyształowicz (trzy skuteczne interwencje w tym sezonie) tym razem nie miał szans przy silnym strzale Żurawskiego, który uzyskał 21. trafienie w tych rozgrywkach ligowych.

Po przerwie wiślacy kontrolowali sytuację, dobijając podopiecznych Wernera Liczki jeszcze jednym golem. Bramka padła znów z rzutu karnego, podyktowanego po faulu Kaliszana na Kalu Uche. Nigeryjczyk zastąpił na boisku Żurawskiego, więc piłkę na 11 metrze ustawił sobie Frankowski, ale i on nie miał problemów z pokonaniem golkipera gości.

Zobacz opis meczu

Posłuchaj co po meczu powiedzieli Henryk Kasperczak Werner Liczka

Dowiedz się więcej na temat: Ekstraklasa | Wisła

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama