Ekstraklasa. Przed Legią mecze, których nie lubi grać. Tytuł nie do obrony?

Pięć spotkań zostało piłkarzom Legii w walce o mistrzostwo Polski. Postanowiliśmy więc sprawdzić, jak z tymi konkretnymi rywalami w konkretnej lokalizacji radzili sobie warszawianie w tym i poprzednich sezonach. Wniosek jest prosty - jeżeli tamte wyniki powtórzą, to o obronie tytułu mogą zapomnieć.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę polskiej Ekstraklasy

Reklama

Pomimo aż jedenastu porażek w zaledwie 32 kolejkach stołeczni nadal liczą się w walce o mistrzowski tytuł. I to liczą się na poważnie. Są na miejscu trzecim, tracą jedynie punkt do prowadzącego Lecha, a od drugiej Jagiellonii są gorsi o bilans bezpośrednich starć. Ale właśnie starcia z najmocniejszymi z ligowych ekip mogą podrążyć piłkarzy prowadzonych przez Deana Klafuricia.

Kielecki gwóźdź do trumny Magiery

Trzecia kolejka rundy finałowej Lotto Ekstraklasy to dla legionistów mecz na Stadionie Wojska Polskiego z Koroną. W trakcie fazy zasadniczej kielczanie zdążyli już odwiedzić stolicę i poważnie popsuć nastroje. 22 lipca, jeszcze za kadencji Jacka Magiery, Legia podjęła rywala z województwa świętokrzyskiego i kompletnie sobie z nim nie poradziła. W meczu tym było 1-1, a kiepski wynik i równie niezadowalająca gra były jednym z wielu gwoździ wbijanych do legijnej trumny Magiery. Warto nadmienić, że Korona lubi grać z mistrzem Polski w tym sezonie, ponieważ w listopadzie pokonała go na własnym terenie 3-2.

Białostocka twierdza

Następny mecz po potyczce z kielczanami czeka piłkarzy Klafuricia w maju, na stadionie w Białymstoku. Z poprzedniego wyjazdu do tego miasta dobrych wspomnień przy Łazienkowskiej nie ma. Pod koniec września Jagiellonia ograła Legię (już wtedy prowadzoną przez Romeo Jozaka) 1-0 po pięknym golu z końcówki strzelonym przez Fedora Cernycha. W ubiegłym roku warszawianie w stolicy Podlasia grali jeszcze raz, w rundzie finałowej poprzedniego sezonu zremisowali tam bezbramkowo po kiepskim meczu, z którego opinia publiczna najlepiej pamięta to, jak białostoczanie bezwzględną, ostrą defensywą wyłączyli z gry lidera Legii Vadisa Odjidję-Ofoe.

Smutne derby Mazowsza

Po powrocie do Warszawy legioniści na dwa mecze pozostaną na własnym obiekcie. Najpierw zagrają u siebie derby województwa z Wisłą Płock, później podejmą Górnika Zabrze. Przede wszystkim domowa rywalizacja z mazowieckim przeciwnikiem może przyprawiać kibiców Legii o ból głowy. Dlaczego? Na zakończenie 2017 roku "Nafciarze" przyjechali do stolicy jak po swoje, popsuli pożegnanie z opuszczającym mistrzów Polski Guilherme i bez większych problemów triumfowali 2-0. Rok wcześniej też udało się im przy Ł3 zdobyć dwie bramki i podkraść punkty faworytom, ale wtedy skończyło się ich podziałem po remisie 2-2.

Dwie dekady komfortu

Górnicy z kolei nie potrafią grać na warszawskim Powiślu. Ostatni raz pełną pulę przywieźli stamtąd niemal dwie dekady temu, bo w październiku 1998 roku. Ostatni punkt przy Łazienkowskiej zdobyli też dawno temu, dokładnie w sierpniu 2014. Później zjawiali się w stolicy aż czterokrotnie, za każdym razem wracali do domu z pustymi rękami. Najświeższy przykład to rewanżowy półfinał Pucharu Polski, w którym już prowadzona przez Klafuricia Legia ograła zabrzan 2-1, dzięki czemu zameldowała się w finale.

Poznański koszmar

I teraz czas na wisienkę na torcie, czyli kończący sezon wyjazdowy mecz z Lechem w Poznaniu. Bardzo prawdopodobne, że obrońcy tytułu zagrają mecz o trzecie z rzędu mistrzostwo. I prawdopodobne, że go przegrają. Z INEA Stadionem związana jest bowiem najbardziej wstydliwa historia klubu z tego sezonu. W październiku Legia w fatalnym styli przegrała w Poznaniu aż 0-3, po meczu Jozak w obrazowy sposób stwierdził zaskakująco, że więcej zaangażowania na boisku od jego piłkarzy zaprezentowałyby kobiety. Jakby tego było mało, po powrocie napadła i pobiła ich grupka pseudokibiców. Ze względu na troskę o normalnych stołecznych kibiców przypomnijmy, że ich piłkarze we wcześniejszych latach jednak potrafili grać w stolicy Wielkopolski. W kwietniu 2017 roku triumfowali tam 2-0, w marcu 2016 również.

Dowiedz się więcej na temat: Legia Warszawa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje