Ekstraklasa. Rekord frekwencji padnie w Poznaniu

Dobra pogoda i emocje związane z ostatnią kolejką regularnego sezonu Ekstraklasy sprawiły, że spotkanie Lecha Poznań z Górnikiem Zabrze obejrzy w sobotę co najmniej 35 tysięcy kibiców. Taką liczbę wejściówek „Kolejorz” sprzedał do godziny 9.00 rano, a od 10.00 w kasach sprzedawane są kolejne bilety.

Rekord frekwencji w 30. kolejce Ekstraklasy padnie właśnie przy Bułgarskiej. Widzów będzie przynajmniej 35 019. Stawka meczu też jest wyjątkowa, bo Lech wciąż ma szansę na zajęcie pierwszego miejsca po sezonie zasadniczym. W tej chwili „Kolejorz” jest drugi, ze stratą dwóch punktów do „Jagi” i z przewagą jednego nad trzecią Legią Warszawa,

Reklama

- Jesteśmy zadowoleni, że nasi kibice są ostatnimi czasy zadowoleni – zauważył trener Lecha Nenad Bjelica. – Ostatnie 4-5 spotkań w naszym wykonaniu było dobre i tak chcemy grać także w najbliższych meczach. Potrzebujemy kibiców zarówno w dobrych, jak i złych momentach i ich wsparcie zawsze nas cieszy – dodał chorwacki szkolewiec.

W sobotę w składzie Lecha zabraknie Darko Jevticia, który z Wisłą Kraków (3-1) obejrzał czwartą żółtą kartkę.

– Moim zdaniem Darko jest najlepszym pomocnikiem całej ligi. To piłkarz, który daje drużynie coś innego, jednak i bez niego umieliśmy rozgrywać dobre mecze, jak w drugiej połowie ze Śląskiem, z Legią w Warszawie czy też większość starcia z Jagiellonią. Zespół ma więc potencjał, żeby i bez niego prezentować się korzystnie i jestem pewny, że zastępujący go piłkarz zagra na wysokim poziomie – stwierdził Bjelica.

Początek sobotniego meczu o godzinie 18.00.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje