El. MŚ 2015 kobiet: Polska - Szkocja 0-4

Polskie piłkarki przegrały w Grodzisku Wielkopolskim ze Szkotkami 0-4 (0-2) w meczu eliminacji do mistrzostw świata, które w 2015 roku odbędą się Kanadzie.

"Biało-czerwonym" nie pomogła obecność prezesa PZPN Zbigniewa Bońka i Stefana Majewskiego, którzy wybrali się do Grodziska żeby wesprzeć nasz zespół.

Reklama

Czwartkowy mecz był trzecim Polek w tych eliminacjach. Wcześniej przegrały na wyjeździe ze Szwecją 0-2 i rozgromiły słabiutkie Wyspy Owcze 6-0. W grupie są jeszcze Irlandia Północna oraz Bośnia i Hercegowina, a na mundial pojedzie tylko pierwszy zespół. Drugi ma szansę na baraże (zagra w nich czterech najlepszych wicemistrzów grup). Dlatego tak ważne było spotkanie ze Szkocją, zespołem - wydawało się - zbliżonym klasą. W światowym rankingu Polki są na 30. pozycji, ich dzisiejsze rywalki o 10 lokat wyżej. Boisko pokazało, że ta różnica jest jednak znacznie większa. - Polska jest dużo lepszym zespołem niż widzieliśmy dzisiaj - stwierdziła po spotkaniu trenerka naszych rywalek Anna Signeul.

W ramach przygotowań do tego spotkania podopieczne Wojciecha Basiuka zagrały towarzysko na wyjeździe z Francją i poległy aż 0-6. To jednak czołowa drużyna na świecie. - Jesteśmy już odcięci od tej porażki - zapewniał przed spotkaniem Basiuk. Jego podopieczne nie za bardzo jednak wiedziały w jaki sposób "ugryźć" rywalki. Gdy początkowo nie szło im rozgrywanie akcji przez środkową linię, bo rywalki stosowały skuteczny pressing, spróbowały grać długie piłki z formacji obrony. I to jednak było słabym pomysłem. Zwłaszcza, że z przodu biegały: słabiej zbudowana od rywalek Agnieszka Winczo oraz niewysoka Ewa Bajor - choć jedna z najlepszych nastolatek świata, to jednak w starciu z wyższymi przeciwniczkami często bezradna. - Ewa do tej pory wchodziła w końcówkach meczów, ale bardzo pozytywnie wyglądała w ostatnim okresie. Na tle naszych zawodniczek w treningu była wzorem. Nie żałuję, że ją wystawiłem, bo to będzie później procentowało, a wyjście w pierwszym składzie reprezentacji jest doświadczeniem dla Ewy - stwierdził Basiuk.

Młoda zawodniczka Medyka Konin, wybrana niedawno przez FIFA najlepszą piłkarką świata do lat 17, przedwcześnie zakończyła to spotkanie. W 64. minucie sfaulowała w środkowej strefie boiska i włoska sędzia wyrzuciła ją z boiska. Pierwsze napomnienie 16-latka zobaczyła chwilę wcześniej, gdy po interwencji medycznej bez pozwolenia wbiegła na murawę. Minutę po wykluczeniu Pajor Joanne Love zdobyła czwartego gola dla Szkocji i było już po meczu.

Wcześniej trwał koncert innej szkockiej piłkarki - Janne Ross. W pierwszej połowie strzeliła dwie bramki - najpierw dostała świetne podanie z prawej strony, a w 42. minucie najprzytomniej zachowała się po dośrodkowaniu z lewej flanki. Polki miały szansę na wyrównanie z 30. minucie - wtedy z rzutu wolnego nieźle uderzyła Patrycja Pożerska, ale tylko w poprzeczkę. - Najbardziej boli ta trzecia bramka. W szatni próbowaliśmy się jeszcze zmobilizować na drugą połowę, ale ten gol w pierwszej minucie po wznowieniu gry był jak strzał między oczy - komentował Basiuk. Hat-tricka skompletowała wówczas Ross.

Polki mają jeszcze iluzoryczne szanse kwalifikacji. Słowo "iluzoryczne" jest jak najbardziej na miejscu - pod względem jakości gry odstają bowiem znacznie od rywalek ze Szkocji czy Szwecji. - Mundial oddalił się o mile morskie, choć wszystko jest możliwe. Jeżeli chodzi o budowę zespołu to jesteśmy dopiero na początku. Chciałem byśmy byli blisko tego turnieju finałowego w Kanadzie, takie miałem marzenie. Może to zbyt naiwne. Nie powinniśmy jednak patrzeć na tę drużynę przez kontekst 16 czy 18 najbliższych miesięcy, ale np. czterech lat. Szkotki też budowały swój zespół, a przegrały mistrzostwa z Hiszpanią o minutę. Piłka jednak nie takie rzeczy już widziała, choć dla nas mundial jest teraz dalej niż bliżej - zakończył Basiak.

Po trzech spotkaniach "Biało-czerwone" mają jedno zwycięstwo (6-0 z Wyspami Owczymi) oraz dwie porażki - ze Szwedkami (0-2) i Szkotkami. W następnym meczu eliminacyjnym 23 listopada zagrają na wyjeździe z Irlandią Północną.

Andrzej Grupa, Grodzisk Wlkp.

Polska - Szkocja 0-4 (0-2)

Bramki: 0-1 Ross 23., 0-2 Ross 42., 0-3 Ross 46., 0-4 Love 65.

Sędziowała: Carina Susana Vitulano (Włochy). Widzów: ok. 3000.

Polska: Kiedrzynek - Sikora, Krzysik, Siwińska, Leśnik - Szaj (69. Aszkiełowicz), Pożerska, Gawrońska ŻK, Pajor ŻK, ŻK-CzK (64.), Chudzik (46. Stobba) - Winczo (75. Nicinski).

Tabela grupy A:

1. Szkocja            4             12 pkt   20-2

2. Szwecja          2             6 pkt      3-0

3. Polska              3             3 pkt      6-6

4. Irlandia Północna       2             1 pkt      0-2

5. Bośnia i Hercegowina               3             1 pkt      0-8

6. Wyspy Owcze              2             0 pkt      2-13

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje