Eldorado Carlosa Teveza w Chinach się skończyło

Chiński klub Shanghai Shenhua zerwał umowę z Carlosem Tevezem na rok przed jej wygaśnięciem. Argentyński napastnik został zawodnikiem tej drużyny w grudniu 2016 roku i według medialnych doniesień był najlepiej opłacanym piłkarzem świata.

„Klub chce podziękować Tevezowi za jego występy w poprzednim sezonie i życzy mu wszystkiego najlepszego w przyszłych przedsięwzięciach” - Shanghai Shenhua poinformowało w oświadczeniu, kończąc w ten sposób spekulacje na temat przyszłości 33-latka.

Reklama

Dorobek Teveza w Chinach jest mizerny. Piłkarz rozegrał tylko 16 meczów w ubiegłym roku, strzelił cztery gole, a do tego zarzucano mu kiepskie przykładanie się do obowiązków. Argentyńczyk trafił do klubu w grudniu 2016 roku i według medialnych doniesień miał zarabiać nawet 730 tysięcy euro tygodniowo, co czyniło go najlepiej opłacanym piłkarzem na świecie. Tevez przebijał pod tym względem nawet Cristiano Ronaldo.

Pod koniec listopada ekipa Shanghai Shenhua grała finał krajowego pucharu, ale Tevez nie został włączony do kadry meczowej i wrócił do rodzimej Argentyny, by leczyć kontuzję łydki.

Wszystko wskazuje na to, że napastnik podpisze wkrótce kontrakt z Boca Juniors, którego jest wychowankiem. Będzie to jego drugi powrót do tego zespołu. Debiutował w nim w latach 2001-2004, a powrócił z Juventusu w sezonie 2015/2016.

Na oficjalnym koncie klubu na Twitterze zamieszczono w piątek zdjęcie Teveza na bieżni w siłowni z podpisem: „Tevez wraca do domu! Dziś dołączył do drużyny i trenuje z kolegami”.

W Europie, poza Juventusem, Carlos Tevez reprezentował także barwy West Hamu United oraz obu Manchesterów. W przeciwieństwie do Chin we wszystkich klubach ze Starego Kontynentu popisywał się niezłą skutecznością.

kip

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje