Franciszek Smuda znów chce pokonać Legię Warszawa

W sobotę Franciszek Smuda będzie miał okazję po raz kolejny poprowadzić Widzew w meczu przeciwko warszawskiej Legii. Tym razem jednak „Wojskowi” przyślą do Łodzi tylko rezerwy. Nie zmienia to faktu, że spotkanie tych drużyn na poziomie III ligi też budzi ogromne emocje.

- Za każdym razem gdy spotykają się te dwie firmy, bez względu na poziom rozgrywek, powoduje to emocje, także u mnie – powiedział Smuda w rozmowie z oficjalnym serwisem internetowym łódzkiego klubu.

Reklama

Walczący o awans do II ligi Widzew lubi grać z Legią. W przeciwieństwie do wielu innych ekip rezerwy stołecznego klubu prezentują ofensywny styl gry. Dodatkową atrakcją dla kibiców mogą stać się piłkarze oddelegowani na ten mecz do drugiego zespołu z pierwszej drużyny.

- Nie miałbym nic przeciwko, gdyby przyjechała tu nawet cała pierwsza drużyna Legii, bo mogłoby się nam z nią grać lepiej niż z tą drugą. Pokazały to zimowe mecze sparingowe, kiedy mierzyliśmy się z zespołami z II czy nawet I ligi i nasza gra wyglądała wówczas bardzo dobrze. III-ligowe drużyny są bardzo nieobliczalne, te z wyższych klas rozgrywkowych można już dobrze rozpracowaćpodkreślił szkoleniowiec Widzewa.

Po 22 kolejkach III ligi (grupa 1) Widzew prowadzi w tabeli z przewagą pięciu punktów nad mającym jeden zaległy mecz Sokołem Aleksandrów Łódzki. Legia II ma 13 punktów mniej i jest szósta. Do II ligi awansuje tylko triumfator rozgrywek.

Dowiedz się więcej na temat: Franciszek Smuda | widzew łódź | Legia Warszawa

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje