Juventus - AS Roma 1-0. Wojciech Szczęsny bohaterem

Mistrz Włoch lepszy od wicemistrza. W hicie 18. kolejki Serie A Juventus pokonał u siebie Romę 1-0 po bramce byłego zawodnika „Giallorossich” Mehdiego Benatii. Prawdziwym bohaterem był jednak Wojciech Szczęsny, czyli inny piłkarz mający za sobą pobyt na Stadio Olimpico, który w sobotę trzykrotnie świetnie interweniował, w tym raz w doliczonym czasie gry, gdy obronił strzał Patricka Schicka.

Serie A - zobacz wyniki, strzelców, składy, terminarz i tabelę

Reklama

W sobotę na Półwyspie Apenińskim znów potwierdziło się, że Juve może mieć w trakcie sezonu różne problemy, czym rozbudza nadzieje innych drużyn na odebranie mistrzowskiego tytułu, ale gdy przychodzi co do czego, to gracze z Turynu są dla reszty kraju po prostu za mocni. Po prestiżowym zwycięstwie są na drugim miejscu w tabeli i gonić muszą już tylko Napoli, do którego tracą zaledwie punkt. Od trzeciego Interu są lepsi z kolei aż o cztery punkty.

Wieczór na Allianz Stadium mógł być dla miejscowych kibiców o wiele spokojniejszy, ale ich pupile byli wyjątkowo nieskuteczni. W szczególności marnujący okazję za okazję Gonzalo Higuain.

Bohaterem ofensywnym drużyny ze stolicy Piemontu stał się więc paradoksalnie zawodnik stricte defensywny. Benatia sezon 2013-2014 spędził w barwach Romy, lecz z gola z 18. minuty cieszył się w bardzo ekspresyjny sposób. Wówczas Marokańczyk skorzystał z zamieszania w polu karnym i z całej siły dobił jedną z prób kolegi po tym, jak piłka odbiła się od poprzeczki.

Przed końcowym kwadransem rzymianie praktycznie nie istnieli. Jedyną okazję do tego czasu stworzyli sobie, gdy w pierwszej połowie Diego Perotti wystawił znakomitą piłkę Stephanowi El Shaarawy’emu, lecz byłego klubowego kolegę zatrzymał wówczas instynktownie zatrzymał Szczęsny.

Polak jednak – niczym Roma - wszystko, co najlepsze, zachował na końcówkę. Najpierw zablokował "główkę" Cengiza Undera, a już kilkadziesiąt sekund przed końcem obronił piłkę meczową. Wówczas oko w oko z nim stanął Schick i tę próbę nerwów wygrał reprezentant „Biało-Czerwonych”, gdy fenomenalnie sparował nogami strzał Czecha.

Stał się wówczas bohaterem całego Turynu, uratował bowiem mistrzom Włoch skórę i komplet punktów. Wątpliwości dotyczących tego, czy „Szczena” jest w stanie godnie zastępować Gianluigiego Buffona, jest coraz mniej.

Juventus Turyn - AS Roma 1-0 (1-0)

Zobacz raport meczowy

Dowiedz się więcej na temat: Wojciech Szczęsny | Juventus

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje