Kamil Glik wydał 150 tys. złotych na boisko. Prace na finiszu

W lipcu 2015 roku Kamil Glik zdecydował się przekazać 150 tys. złotych na budowę boiska Orlik na osiedlu Przyjaźń w Jastrzębiu-Zdroju, gdzie się wychował. Boisko miało być gotowe już w zeszłym roku. Z planów jednak nic nie wyszło. Teraz jednak prace są już na finiszu. – Boisko ma być oddane 15 maja – mówi pani Grażyna Glik, mama reprezentanta Polski.

Obrońca AS Monaco wychowywał się na jastrzębskim osiedlu Przyjaźń. To też tam stawiał pierwsze piłkarskie kroki, w podwórkowym zespole prowadzonym przez Wiesława Śmigielskiego.

Reklama

"Zadziorny, z charyzmą, miał charakter. Nie lubił dawać się ogrywać. Nie pozostawał dłużnym, jak ktoś mu coś zrobił. Kłopotów wychowawczych nie sprawiał, ale na boisku trzeba było go temperować" - wspominał w książce "Kamil Glik. Liczy się charakter" Wiesław Śmigielski.

Glik każdą wolną chwilę spędza w rodzinnym Jastrzębiu, gdzie mieszka jego mama, dziadkowie i gdzie ma swoje mieszkanie. Dwa lata temu porozumiał się z magistratem i przekazał 150 tys. złotych na budowę boiska Orlik na osiedlu Przyjaźń, gdzie zaczęła się jego wielka futbolowa kariera.

- Kiedy tutaj grałem, to boisko wyglądało fatalnie. Cieszę się, że we współpracy z panią prezydent i urzędem miasta udało się sfinalizować ten projekt. Jak dobrze pójdzie, to w przyszłe wakacje dzieci już będą mogły na nim grać - mówił w lipcu 2015 roku Glik.

Ostatecznie sprawa mocno przesunęła się w czasie. Prezydent Anna Hetman tłumaczyła wszystko nie do końca wyjaśnionymi sprawami własnościowymi. Boisko, które zasponsorował piłkarz AS Monaco, usytuowane jest pomiędzy ulicami Kopernika i Moniuszki. Praktycznie sąsiaduje z blokiem, gdzie Kamil przez lata mieszkał. Prace, jak sami się przekonaliśmy, są już powoli na ukończeniu.

- Słyszałam, że termin oddania boiska, to 15 maja. Z tego co wiem władze będą chciały, żeby Kamil był przy jego otwarciu - mówi Interii Grażyna Glik, mama zawodnika.

Z napiętego terminarza zawodnika wynika jednak, że otwarcie boiska może być przesunięte na później. Francuska Ligue 1 kończy bowiem rozgrywki dopiero 20 maja, a na 3 czerwca zaplanowany jest wielki finał Ligi Mistrzów w Cardiff. Patrząc na dyspozycję jedenastki z księstwa i na wyniki, to bardzo możliwe, że Monaco zagra w decydującym spotkaniu. Później jeszcze, 10 czerwca, mecz reprezentacji Polski z Rumunią w eliminacjach MŚ. Glik będzie pauzował z powodu żółtych kartek, ale selekcjoner Adam Nawałka z pewnością powoła swojego kluczowego zawodnika na zgrupowanie.

Jednego można być pewnym, tego lata, dzieciaki z Przyjaźni wreszcie będą mogły zagrać z Kamilem na boisku, gdzie reprezentant Polski stawiał swoje pierwsze piłkarskie kroki!  

Michał Zichlarz, Jastrzębie-Zdrój


Dowiedz się więcej na temat: Kamil Glik

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje