Kasperczak niezadowolony z powołań

- Nie będę ukrywał, że nie w smak mi powołanie aż pięciu zawodników do reprezentacji na zgrupowanie w Splicie - powiedział "Przeglądowi Sportowemu" szkoleniowiec Wisły Henryk Kasperczak.

Krakowianie przebywają na zgrupowaniu w cypryjskim Limassol i trener chce jak najlepiej przygotować zespół do pojedynku w Pucharze UEFA z Lazio.

Reklama

- Do kwalifikacyjnego meczu Węgrami pozostanie jeszcze pięć tygodni od spotkania z Chorwacją, więc PZPN mógł postarać się o mecz kadry w innym terminie. UEFA nigdy nie zadba o kluby, więc powinien to zrobić związek - stwierdził Kasperczak. - Nie chcę jednak przeszkadzać Pawłowi Janasowi, więc nie będę robił żadnych problemów z wyjazdem moim zuchom.

Wiślacy nadal ostro trenują i mogli wrócić już na boczne boisko Apollonu, które w poniedziałek pokryła błotnista maź. - Gospodarze stanęli na wysokości zadania i usunęli skutki ulewy, która przeszła nad Limassol - wyjaśnił II trener krakowian Jerzy Kowalik.

Niemal wszyscy piłkarze "Białej Gwiazdy" trenują normalnie. Tylko Tomasz Frankowski i Grzegorz Kaliciak dostają mniejsze obciążenia - naciągnęli mięśnie i muszą mieć kilka dni na regenerację.

Dowiedz się więcej na temat: Henryk Kasperczak | kasperczak

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje