Konfliktu w Polonii ciąg dalszy

- Nie mają tutaj czego szukać - mówi menedżer Polonii Jerzy Engel o Marcinie Kusiu, Rafale Szwedzie i Emilu Nowakowskim. Konflikt w klubie z Konwiktorskiej relacjonuje "Życie Warszawy".

Wymieniona trójka graczy oraz Jarosław Mazurkiewicz, Piotr Plewnia i Antoni Łukasiewicz złożyła w PZPN skargę na swój klub, domagając się wypłaty zaległych wynagrodzeń.

Reklama

Według działaczy Polonii, dług wobec piłkarzy to wina Janusza Romanowskiego, a oni nie zamierzają spłacać nie swoich należności.

Z Łukasiewiczem, Plewnią i Mazurkiewiczem konflikt udało się załagodzić. Zgodzili się oni bowiem wycofać sprawę z PZPN i - za radą władz klubu - szukać sprawiedliwości na drodze sądowej (zgodnie z radą obecnych władz Polonii). Nieugięci pozostali natomiast Kuś, Szwed i Łukasiewicz i ... za karę zostali przeniesieni do rezerw.

- Ukarani piłkarze mieli szansę wrócić do drużyny, ale jej nie wykorzystali. Przedłożyli własne interesy nad dobro zespołu - stwierdził Jerzy Engel. - W ten sposób zamknęli sobie drogę powrotu. Szkoda, bo to dobrzy i uczciwi chłopcy. Niestety, mają złych doradców

- Jeśli Szwed i Nowakowski znajdą sobie nowe kluby, nie będziemy im czynić przeszkód - powiedział "Życiu Warszawy". - Właścicielem karty Kusia jest pan Romanowski.

Dowiedz się więcej na temat: Życie | konflikt | engel | jerzy engel

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje