Liga Mistrzów: Podział punktów w meczu Szachtar Donieck - TSG 1899 Hoffenheim

Mecz pierwszej kolejki w grupie F absolutnie nie rozczarował. Szachtar Donieck w ciekawym widowisku na stadionie w Charkowie dwa razy odrabiał straty i ostatecznie zremisował z Hoffenheim 2-2 (1-2). Debiutujący w Lidze Mistrzów goście z Niemiec mogą czuć pewien niedosyt, ale w drugiej połowie byli nieco słabsi.

Dla drużyny Hoffenheim to był niezwykle ważny dzień. Klub, który dopiero kilka lat temu awansował do Bundesligi, teraz może zaprezentować się w najważniejszych rozgrywkach w Europie,

Reklama

Podopieczni Julian Nagelsmanna od początku grali bez żadnych kompleksów z zespołem, który w tych zmaganiach rywalizuje regularnie od dawna.

Przyjezdni już w szóstej minucie objęli prowadzenie. Leonardo Bittencourt doskonale prostopadle podał do Floriana Grillitscha. Ten bez trudu pokonał ładnym technicznym strzałem doświadczonego Piatowa. Goście atakowali, ale narazili się na kontrę.

Świetną indywidualną akcję lewą strona przeprowadził Ismaily. Przepchnął rywala i zbiegł do środka. Wydawało się, że będzie strzelał prawą nogą, ale zmylił bramkarza kopnięciem lewą.

Mniej więcej dziesięć minut później idealną okazję dla Hoffenheim zmarnował Bittencourt, który dostał idealne podanie z lewej strony. Niepilnowany strzelił mocno głową, ale prosto w Piatowa. Chwilę później było już jednak 2-1 dla ludzi Nagelsmann. Po rzucie rożnym Kramaricia piłka trafiła na głowę Havarda Nordtveita. Fatalnie zachował się Pjatow, który źle ocenił jej lot i minął się z futbolówką na piątym metrze.

Pierwsze 45 minut minęło naprawdę szybko. To był znakomity mecz, w którym wiele się działo. Nie inaczej było po zmianie stron.

Gospodarze agresywnie atakowali, a goście próbowali odpowiadać. Wyraźnie widać było jednak, że to Szachtar jest bardziej przekonany do tego, że może strzelić gola dającego remis. W końcu nieustanne wręcz ataki przyniosły skutek.

Marlos podał przed pole karne do Maycona, a ten kapitalnym kopnięciem pokonał bezradnego Olivera Baumanna.

W 90. minucie gospodarze mieli znakomitą szansę, aby wygrać to spotkanie. Po rzucie rożnym kopał z pola karnego Marlos. Świetnie zachował się jednak bramkarz Oliver Baumann. Tak naprawdę to właśnie jemy goście zawdzięczają remis.

W końcówce wiele było kontrowersyjnych sytuacji. Kilka razy wydawało się, że debiutujący w Lidze Mistrzów Jakob Kehlet powinien interweniować. Duńczyk jednak pozostawał nieugięty. W tych rozgrywkach nie ma jednak sytemu VAR. To jest wręcz niezwykłe.

Spotkanie rozegrano na stadionie Metalista w Charkowie. To jest oczywiście związane z tym, że od 2014 roku w Donbasie, a więc w regionie, gdzie jest Donieck trwa wojna.

Szachtar Donieck - TSG 1899 Hoffenheim 2-2 (1-2)

Bramki: Ismaily (27), Maycon (81) - Florian Grillitsch (6), Havard Nordtveit (38)

Dowiedz się więcej na temat: Szachtar Donieck | TSG Hoffenheim | Liga Mistrzów

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje