Listkiewicz: Będzie specgrupa

- Takie prywatne śledztwo na moją wyraźną prośbę w celu ustalenia czy aresztowani Antoni F. i Marian D. mieli współpracowników prowadzi pan Hańderek, szef kolegium sędziów. Ja byłem przez cztery dni w Stambule. Wiadomo, że sędzia F. nie był wyznaczony na żaden mecz. Więc sam nic nie mógł zrobić - powiedział w "Przeglądzie Sportowym" prezes PZPN Michał Listkiewicz.

- Janusz Hańderek ma tutaj największe możliwości. Jest w środowisku. Ja tych sędziów osobiście nie znam. Może z wyjątkiem Jacka Granata, bo to mój wychowanek, Mikulskiego i kilku starszych - dodał Listkiewicz.

Reklama

Ponad tydzień temu sędzia piłkarski Antoni F. i szef kolegium sędziów Śląskiego ZPN Marian D. zostali aresztowani przez policję za przyjęcie 100 tysięcy złotych łapówki. Antoni F. i Marian D. chcieli "ustawić" wyniki dwóch spotkań ekstraklasy. Policja wrocławska nie wyklucza dalszych zatrzymań.

Prezes PZPN zapewnia, że nie bagatelizuje sprawy i zapowiada program reformy środowiska sędziowskiego.

- W poniedziałek mamy nadzwyczajne posiedzenie zarządu PZPN właśnie w sprawie sędziów. Będą zmiany. Dotyczyć będą sposobu obsady, sposobu oceniania pracy sędziów. Powołamy też specjalną grupę, coś na kształt komisji śledczej. Ona będzie miała możliwości badania takich spraw i wyciągania od sędziów informacji. Także dla PZPN. Teraz jest tak, że może to robić wyłącznie prokuratura. To się zmieni - podkreślił Listkiewicz.

Dowiedz się więcej na temat: PZPN | sędzia | kolegium | Michał Listkiewicz | prezes PZPN

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje