Łukasz Teodorczyk na dłużej w Brukseli? Tak twierdzi dyrektor generalny Anderlechtu

Łukasz Teodorczyk ciągle jest łakomym kąskiem na giełdzie transferowej, ale chętni na zatrudnienie bramkostrzelnego napastnika Anderlechtu Bruksela muszą liczyć się ze sporym wydatkiem, szacowanym na około 17-18 milionów euro. Dyrektor klubu przekonuje, że "Teo" pozostanie w drużynie ze stolicy.

Możliwe, że król strzelców belgijskiej Jupiler Pro League, mimo zainteresowania ze strony m.in. Sevilli, o czym kilka tygodni temu informował andaluzyjski dziennik "Estadio Deportivo", a także klubów Premier League, pozostanie zawodnikiem mistrza Belgii. Anderlecht, przy wydatnym udziale Polaka, mimo słabszej formy piłkarza wiosną, wywalczył miejsce w Lidze Mistrzów.

Reklama

W takim tonie, na temat przyszłości Polaka, wypowiada się dyrektor generalny Anderlechtu Herman van Holsbeeck, który zabrakł głos na łamach "Przeglądu Sportowego".

"Nie negocjujemy transferu. Jestem przekonany, że Łukasz zostanie u nas na kolejny sezon" - stwierdził działacz, dodając jeszcze jedno, być może kluczowe zdanie: "W tej chwili nie ma żadnych konkretnych ofert".

Teodorczyk, po świetnych występach na wypożyczeniu w Brukseli, został wykupiony przez Anderlecht z Dynama Kijów za ok. 4,5 mln euro.

"Teo" w barwach "Fiołków" zdobył w ubiegłym sezonie aż 30 bramek w 53 występach, co dało mu tytuł króla strzelców belgijskiej Jupiler Pro League.

AG

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje