Manchester City. Guardiola rzecze o Jesusie, milczy o Sanchezie

Menedżer Manchesteru City jest pragmatykiem i wypowiada się jedynie na temat realnych spraw. Pep Guardiola przyznał, że dobrze wygląda sytuacja zdrowotna Gabriela Jesusa. Jednocześnie trener lidera Premier League nie zamierza dyskutować na temat Alexisa Sancheza.

Dobre informacje docierają z gabinetów medycznych Manchesteru City. Pep Guardiola przyznał, że Gabriel Jesus wróci szybciej niż się spodziewano. Brazylijczyk przebywał w Barcelonie u dr Ramona Cugata, a ten zapowiedział, że napastnik będzie zdolny do gry już za trzy tygodnie. To wręcz ekspresowe tempo w przypadku rehabilitacji więzadła krzyżowego w kolanie. 20-latek kontuzji doznał w sylwestrowym spotkaniu z Crystal Palace na Selhurst Park, które zakończyło serię 18 zwycięstw z rzędu "The Citizens".

Reklama

Guardiola zasugerował, że realnym terminem powrotu snajpera jest pierwszy mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów z FC Basel 13 lutego. W ciągu dwóch tygodni Jesus ma wrócić do treningów z zespołem. - Wczoraj on był w Barcelonie, gdzie konsultował się z dr Cugatem i ostatecznie wyglądało to dobrze. Dwa lub trzy tygodnie i mecz z Bazyleą w Lidze Mistrzów to realny termin - stwierdził kataloński menedżer.

Przed hitowym spotkaniem 23. kolejki Premier League na Anfield z Liverpoolem Guardiola ma do dyspozycji tylko jednego napastnika, ale jakiego. To Sergio Aguero.

Szkoleniowiec City nie chciał wypowiadać się na temat zainteresowania Alexisem Sanchezem. - Znacie moją odpowiedź. Jestem w pełni skupiony na meczu z Liverpoolem. Nie chcę, by moi piłkarze słuchali trenera na temat nieistotnych spraw. Przed nami 90 minut ważnej rywalizacji i o tym możemy dyskutować - dodał Guardiola.

W lidze City ma nad "The Reds" aż 18 pkt przewagi. - To będzie prawdziwy test na Anfield, na jednym z najważniejszych stadionów - podsumował były opiekun Bayernu Monachium.

Reklama

Reklama

Reklama