Michał Listkiewicz: To cud

- To jest cud, że przy tak minimalnych nakładach zakwalifikowaliśmy się do finałowej trójki. My przeznaczyliśmy około 700 tys złotych, a np. Włosi przeznaczyli miliony euro - powiedział prezes PZPN Michał Listkiewicz na specjalnej konferencji prasowej.

Prezes związku spotkał się z dziennikarzami, aby skomentować fakt zakwalifikowania projektu Polski i Ukrainy do ostatniego etapu selekcji, która zdecyduje komu zostanie przyznana organizacja finałów piłkarskich mistrzostw Europy w 2012.

Reklama

Zdaniem Listkiewicza o sukcesie polsko-ukraińskiego projektu zadecydowały trzy elementy.

- Po pierwsze wniosek, który wysłaliśmy był bardzo dobrze przygotowany. Po drugie polityka UEFA idzie w stronę wspierania mniejszych i biedniejszych krajów - jakim kiedyś była Portugalia - dla których jest to bodziec do rozwoju. Trzecia sprawa to dyplomacja piłkarska, zwłaszcza że strony Ukraińców - powiedział prezes PZPN.

Listkiewicz stwierdził również, że teraz wiele zależy od polityków.

- Będę rozmawiał z ministrem sportu i premierem, do których już dzwoniłem, bo piłka jest teraz na boisku rządowo-parlamentarnym. PZPN zrobił co miał zrobić, a teraz potrzebna jest decyzja polityczna. Musi powstać nowy sztab, który opracuje konkretny projekt ze wskazaniem skąd wziąć pieniądz i ile przeznaczyć na konkretny projekt. W tym sztabie musi znaleźć się przedstawiciel rządu - dodał.

Prezes PZPN poinformował również, że UEFA wpisała na listę miast z Polski także Kraków i Poznań.

- Obok czterech wytypowanych przez nas miast, UEFA wpisała na swoją listę również Kraków oraz Poznań i to federacja wyznaczy, w których miastach miałyby się odbyć mecze mistrzostw Europy - zakończył Listkiewicz.

Paweł Amarowicz, Warszawa

Dowiedz się więcej na temat: PZPN | UEFA | prezes PZPN | Michał Listkiewicz

Reklama

Reklama

Reklama