MLS: Wygrana MetroStars, niesforny Stoiczkow

Tylko 54 tysiące widzów zobaczyło 9 goli w czterech meczach rozegranych w minioną sobotę na boiskach ligi MLS.

Najwięcej emocji było na Giants Stadium, gdzie MetroStars przegrywając do przerwy po błędzie Tima Howarda, potrafili się poderwać i wygrać. Nie mniej zacięte widowisko oglądali widzowie w Kansas City, tam jednak gospodarze zremisowali, ale uznać to należy za ich sukces. Najlepszą drużyną ligi są San Jose Earthquakes, którzy niespodziewanie łatwo wygrali na wyjeździe z Revolution i zdecydowanie prowadzą na Zachodzie. W Konferencji Wschodniej dzięki wygranej ekipy Bradleya rywalizacja robi się bardzo wyrównana. Prowadzą Crew, ale mają tylko jeden punkt przewagi nad Metro. Nowojorczycy jednak mają jeden mecz rozegrany mniej, a Chicago Fire pauzowali w sobotę i rozegrali dotychczas tylko 3 mecze.

Reklama

New England Revolution - San Jose Earthquakes 0-2 (0-1)

Bramki: Carlos Llamosa (42,samobojcza), Brian Ching (56)

Niewiele się działo w pierwszej części tego meczu, mimo że na boisku grali najlepsi napastnicy Amerykańscy Donovan i Twellman. Obaj reprezentanci USA jednak byli bardzo dokładnie pilnowani. Przed przerwą Jeff Agoos dośrodkował z rzutu wolnego w pole bramkowe tam w wyskoku piłkę do własnej bramki skierował Carlos Llamosa. Najpierw gola zapisano na konto Briana Chinga, ale później skorygowano to w protokołach na gola samobójczego. Ching wreszcie dopiął swego i bezdyskusyjnie wpisał się na listę strzelców w 56. minucie, kiedy po bardzo dokładnym podaniu Mullana z bliska głową skierował piłkę do siatki. Obrona Earthquakes z Jeffem Agoosem i Troyem Dayakiem kontrolowała sytuację do końca meczu, dzięki temu podopieczni Franka Yallopa mają najlepszy bilans w lidze. Jest to najlepszy początek rozgrywek w historii Earthquakes. Ciekawostką również jest fakt, że Taylor Twellman snajper Revolution strzelił już bramkę każdej drużynie MLS z wyjątkiem tej z San Jose.

NY/NJ MetroStars - Colorado Rapids 2-1 (0-1)

Bramki dla Metro: Clint Mathis (51), Craig Ziadie (62), dla Rapids: Zizi Roberts (41)

Pierwsze i zasłużone zwycięstwo na Giants Stadium odnieśli podopieczni Boba Bradleya. Piłkarzom MetroStars sukces jednak wcale nie przyszedł łatwo. Czarna perła z Liberii Zizi Roberts przed przerwą wykorzystał niezdecydowanie obrony Metro i fatalny błąd bramkarza Metro Tima Howarda. Rapids do przerwy prowadzili 1-0, a Howard tego gola może zapisać na własne konto. Roberts strzelał mocno i z bliska, ale prosto w niego a golkiper Metro i reprezentacji USA tak długo usiłował łapać piłkę aż skierował ją do własnej bramki. Metro to taka drużyna, która gra znacznie lepiej gdy ktoś z podstawowego składu jest kontuzjowany i wymuszone są roszady w ustawieniu. Tydzień temu bez Jaime Moreno bordowo-czarni wygrali w Columbus. W sobotę zaś po pół godziny gry kontuzji doznał Chris Leitch i opuścił boisko. Zmusiło to trenera Bradleya do przesunięcia Craiga Ziadie na prawą stronę, co jak się później okazało miało kluczowe znaczenie dla losów spotkania. Ku radości 11 tysięcy widzów wyrównanie padło po świetnym zagraniu właśnie Craiga Ziadie i główce Clinta Mathisa. 24-letni reprezentant Jamajki Craig Ziadie uznany został bezapelacyjnie bohaterem meczu, po tym jak wymanewrował kilku obrońców Rapids w tym ograł też swojego kuzyna Marka Chunga i strzelił zwycięska bramkę. Po fatalnym początku, widać już jakiś postęp w ich grze, a dwa zwycięstwa z rzędu na pewno dodadzą pewności siebie Mathisowi i spółce

D.C. United - Dallas Burn 0-0

Specjalistami od dogrywek można nazwać piłkarzy z D.C. W tym sezonie każdy mecz dla nich trwał ponad 100 minut, ale jeszcze nie udało się United wygrać w tym roku.

- Całe szczęście, że nie przegrywamy - mówił po meczu Ray Hudson trener D.C. To fakt, z czterech dogrywek D.C. przegrali tylko jedną z Wizards, ale w sobotę jego podopieczni mogli przegrać i tylko szczęściu i świetnej dyspozycji bramkarza Nicka Rimando zawdzięczają punkt. Indywidualnie poszczególni piłkarze United to jedni z najbardziej utalentowanych w całej lidze MLS. Mają ogromne możliwości, ale przełożenia na punkty to na razie nie ma. Goście z Teksasu wcale nie ograniczali się do obrony i dzięki temu mecz był bardzo ciekawy i obfitował w mnóstwo sytuacji podbramkowych z obu stron. Najlepszych nie wykorzystali Earnie Stewart i Dema Kovalenko dla D.C. oraz Jason Kreis i Antonio Martinez dla Burn. Dopiero w 64. minucie wszedł na boisko Christo Stoichkow, ale widoczny był tylko wtedy, jak faulował bez piłki rywala. Szarpał za koszulki piłkarzy Burn, a później gestykulował machając dłońmi przed oczami sędziego, za co jak najbardziej słusznie dostał zgodnie z tradycją żółtą kartkę. Najlepszym na boisku był bramkarz Burn D.J. Countess, który pokazuje reprezentacyjne aspiracje

Kansas City Wizards - Columbus Crew 2-2 (1-0)

Bramki dla Wizards: Preki (45+, karny), Eric Quill (89), dla Crew : Brian McBride (49), Kyle Martino (55)

To był najbardziej dramatyczny mecz minionego weekendu. Piłkarze Crew bliscy byli wywiezienia trzech punktów z Kansas City. Do pełni szczęścia zabrakło im nieco ponad minutę. Preki strzelając z karnego w sam środek bramki wykorzystał jedenastkę podyktowaną za faul na nim. Po przerwie natychmiast do szturmu ruszyli Crew i już w 49. minucie po indywidualnej akcji Cunninghama, McBride strzałem w długi róg pokonał Meole. 5 minut później było już 2-1 dla Crew, a błąd popełnił Meola, który wygrał wprawdzie pojedynek sam na sam z Cunninghamem, ale wybił piłkę prosto pod nogi Kyle Martino, który efektownym lobem z około 30. metrów zdobył swoją pierwszą bramkę w sezonie. Goście szanowali piłkę i wydawalo się, że utrzymają korzystny rezultat, ale przeliczyli się. W jednej z akcji rozpaczy były obrońca Lecha Poznań Jimmy Conrad głową znakomicie podał pod nogi Erica Quilla, który technicznym strzałem po ziemi pokonał Jona Buscha. Zmęczenie w dogrywce nie pozwolilo żadnej z drużyn zmienić wyniku.

Chris Reiko, USA

ChrisReiko@hotmail.com

Tabele:

Wschod              M  Pt Z R  P  Br 
1.  Columbus Crew   5  8  2  2  1  6-5
2.  MetroStars      4  7  2  1  1  4-3
3.  Chicago         3  5  1  2  0  4-3
4.  New England     4  4  1  1  2  4-6
5.  D.C. United     4  3  0  3  1  3-4

Zachod              M  Pt Z R  P  Br 
San Jose            4  10  3  1  0  6-2 
Kansas City         4  5  1  2  1  8-8 
Los Angeles         4  3  0  3  1  3-4 
Dallas              3  2  0  2  1  2-3 
Colorado            3  1  0  1  2  3-4
Dowiedz się więcej na temat: wygraj | USA | city | mecz | san jose | wygrana | metro | bramki | mls

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama