Mundial 2018. Pogba zadedykował awans do finału dzieciom z Tajlandii

Paul Pogba, pomocnik reprezentacji Francji zwycięstwo nad Belgią 1-0 w półfinale mistrzostw świata w Rosji zadedykował 12 tajskim chłopcom z drużyny Dzikich Dzików, które wraz z trenerem były uwięzione w jaskini zalanej wodą.

"Zwycięstwo idzie do bohaterów dnia, dobra robota, chłopcy, jesteście bardzo dzielni" - napisał Paul Pogba na Twitterze.

Reklama

Chłopcy w wieku od 11 do 16 lat byli uwięzieni w jaskini w prowincji Chiang Rai od 23 czerwca, kiedy wybrali się wraz z 25-letnim trenerem na wycieczkę, ale powrotną drogę odcięła im woda, która wypełniła korytarze jaskini po ulewnych deszczach.

Przez kilka ostatnich dni trwała akcja ratunkowa i szczęśliwie wszystkich uwięzionych udało się wydostać. Historią tajskiej drużyny żył cały świat. W środę środowisko piłkarskie zjednoczyło się z młodymi piłkarzami.

- Kiedy nadejdzie odpowiednia chwila i wszyscy będą gotowi, chciałbym zaprosić dzieci i ich trenera na mecz La Ligi - powiedział szef hiszpańskich rozgrywek Javier Tebas.

- Chcielibyśmy ich ugościć i podzielić się z nimi szczęściem, jakie daje piłka nożna, mając nadzieję, że w jakimś stopniu pomoże im po tym, przez co musieli przejść w ostatnich tygodniach - dodał.

FIFA zaprosiła drużynę na finał mistrzostw świata, ale z powodów zdrowotnych chłopcy są pod obserwacją lekarzy i nie są przygotowani na podróż. Światowa federacja zapewniła, że zaproszenie jest aktualne za cztery lata.

kip

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje