Neymar: Zapłaciłbym za siebie mniej

Brazylijczyk Neymar został przed rokiem najdroższym piłkarzem w dziejach, ale nie jest z tego powodu dumny. Paris Saint-Germain na sprowadzenie gwiazdora z FC Barcelona wydało 222 mln euro. - Nie zapłaciłbym tyle za siebie - stwierdził.

Neymar bardzo szybko zaczął w Paryżu prezentować to, co ma najlepsze w swoim repertuarze. Pięknie asystował przy golach kolegów i sam strzelał znakomicie do czasu złamania kości stopy w spotkaniu z Olympique Marsylia.

Reklama

Neymara zabrakło z tego powodu w najważniejszych meczach PSG przeciwko Realowi Madryt w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Na szczęście dla reprezentacji Brazylii jej lider zdążył się wykurować na mistrzostwa świata w Rosji. Właśnie przed mundialem Neymar udzielił wywiadu serwisowi Spox, w którym stwierdził m.in., że kosztował zbyt wiele.

- Nie jestem dumny z kwoty transferu ani z faktu, że jestem najdroższym piłkarzem w historii. To tylko pieniądze i nic więcej. Nic na to nie poradzę. Ja za siebie bym tyle nie zapłacił - powiedział 26-letni Brazylijczyk.

- Zawsze chciałem być wyjątkowy. Naprawdę ciężko pracowałem i poświęcałem każdy dzień mojego życia, by któregoś dnia grać profesjonalnie. Miałem tylko takie marzenie - stwierdził.

Neymar seniorskie granie rozpoczął w 2009 roku w brazylijskim Santosie, z którego cztery lata później przeniósł się do FC Barcelona.

- Marzyłem o grze w pierwszej drużynie Santosu, byciu w reprezentacji i wyjechaniu pewnego dnia do Europy. Nie dało się przewidzieć, czy mi się uda, ale myślałem o tym. Nic więcej się dla mnie nie liczyło - podkreślił.

W poprzednich mistrzostwach świata, odbywających się w Brazylii, gospodarze w fatalnym stylu przegrali półfinał z Niemcami 1-7. W najdotkliwszej w dziejach Canarinhos porażce Neymar nie uczestniczył, bo w spotkaniu z Kolumbią doznał kontuzji pleców. Teraz nadszedł czas na rehabilitację.

- Czułem się pokonany, bo jestem częścią drużyny i dotknęło mnie to jak wszystkich. Oczekiwania w stosunku do nas były prawie nieludzko wysokie, a Niemcy to doskonały rywal. Wiedzieliśmy, że będzie ciężko. Niestety, stało się jak się stało. Teraz mamy w końcu okazję, by wymazać plamę po poprzednich mistrzostwach. Może znów spotkamy się z Niemcami i dokonamy zemsty - podsumował Neymar.

Brazylijczycy grają w grupie E mistrzostw świata w Rosji. W pierwszym spotkaniu mierzą się w niedzielę ze Szwajcarią, a w kolejnych z Kostaryką i Serbią.

kip

Dowiedz się więcej na temat: Neymar | Paris Saint-Germain

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama