Niedzielan: Skuteczność mnie nie opuszcza

Andrzej Niedzielan jest jak wino - im starszy, tym lepszy. Dzięki bramce zdobytej w meczu z Zagłębiem Lubin objął samodzielne prowadzenie w klasyfikacji strzelców.

- W Lubinie spędziłem troszkę czasu, dlatego wciąż czuję sentyment do Zagłębia. Można powiedzieć, że w tym klubie wypłynąłem na głębokie wody. Z obecnej kadrze lubinian nie ma jednak zawodników, z którymi grałem, lecz znam stąd jeszcze ludzi, którzy pracują dla tego klubu. Troszkę się tutaj pozmieniało. Przede wszystkim powstał nowoczesny obiekt. Ja musiałem strzelać gole jeszcze na starym stadionie - mówi w rozmowie z INTERIA.PL wychowanek Promienia Żary, który pierwsze gole w ekstraklasie strzelał w barwach Zagłębia. Było to w sezonie 1998/1999.

Reklama

Niedzielan bramką zdobytą w meczu z Zagłębiem sprawił sobie prezent na 32. urodziny. O hucznym świętowaniu nie ma jednak mowy, jak na profesjonalistę przystało. - Jadę grzecznie z żoną do Żar. Cieszyć się będę wspólnie z rodzicami i córeczkami, bo długo się nie widzieliśmy. Urodziny odbędą się więc w rodzinnym zakamarku - zdradza na naszych łamach solenizant.

W meczu z Zagłębiem Niedzielan imponował zabójczą skutecznością. - Jeżeli taki zawodnik jak Niedzielan ma przed sobą tylko bramkarza, to jest to równoznaczne ze zdobyciem bramki - skwitował Bojan Isailović, który niewiele miał do powiedzenia przy strzale napastnika Korony.

- Ja nigdy w trakcie meczu nie oddaję dziesięciu strzałów. Jedna próba, ewentualnie dwie i pada bramka. Lepsze to niż dziesięć strzałów i żadnego trafienia, dlatego cieszę się, że skuteczność mnie nie opuszcza. Paweł Golański świetnie mi dograł futbolówkę, a ja znalazłem się tam, gdzie powinien znajdować się napastnik. Ja tylko dołożyłem nogę, ale o to przecież tutaj chodzi - wyjaśnił snajper Korony Kielce.

- Nie był to jednak najlepszy mecz w naszym wykonaniu. Przed spotkaniem mówiłem, że przyjechaliśmy tu po punkty i myślę, że przy naszej dyspozycji ten wyjazdowy remis to dla nas taki mały sukcesik. - dodał.

Będąc w takiej formie doświadczony napastnik śmiało może liczyć na kolejne powołania do drużyny narodowej. - Nie ma co zaglądać komuś w CV. Należy brać pod uwagę to, jak się zawodnik prezentuje się obecnie. O reprezentacji póki co nie myślę. Nie oznacza to jednak, że nie chciałbym jej pomóc - zakończył.

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Andrzej Niedzielan | Korona Kielce | Zagłębie Lubin | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje