Piłkarze czy biznesmeni?

Piłkarska kariera trwa krótko, jednak futboliści należą do grup, które w porównaniu do szarego polskiego obywatela zarabiają wręcz bajecznie. "Sport" zainteresował się w co inwestują polscy zawodnicy.

W Legii modne są mieszkania. - Połowa zespołu w nie zainwestowała - stwierdził jeden z działaczy Legii. - Kupują i je wynajmują. Do Warszawy wiele osób przyjeżdża do pracy i mieszkań wciąż brakuje. Gdy klub szuka mieszkania nowemu zawodnikowi - to również w ten sposób to załawiamy.

Reklama

Modę na kupowanie mieszkań wprowadził Cezary Kucharski. Kilka mieszkań w Warszawie ma prawdopodobnie również Radosław Michalski. Do posiadania lokalu przyznaje się również Sylwester Czereszewski, który kupił je, gdy grał w Legii. Obecnie mieszkanie stoi puste.

Część piłkarzy chciałaby zagrać na giełdzie, niewielu ma jednak wystarczającą do tego wiedzę. Wielu decyduje się w tej sytuacji na fundusze inwestycyjne. Jednym z nich jest Mirosław Szymkowiak.

Bramkarz krakowskiej Wisły Artur Sarnat zainwestował w KiM-Sar. Firma ta zajmuje się rozprowadzaniem pamiątek Wisły oraz sprzedażą biletów na jej mecze.

W nieruchomości w Poznaniu zainwestowali Szymkowiak i Maciej Żurawski. Obaj pochodzą z tego miasta, nic dziwnego, że pozostał im sentyment.

Ryszard Czerwiec kilka lat temu otworzył pub sportowy. - Lokal na siebie zarabia i nie muszę do niego dokładać - powiedział piłkarz Szczakowianki.

Ze schematu piłkarza - inwestora nie wyłamuje się Arkadiusz Bąk. Piłkarz Amiki Wronki inwestuje w fundusze, ma swojego doradcę. - Poza tym posiadam mieszkania w Poznaniu i Szczecinie. Być może kupię jeszcze w Warszawie.

W nieruchomości zainwestował równiż Łukasz Surma. - Kupiłem kamienicę w Krakowie, w pobliżu Rynku. To jednak inwestycja rodzinna, nie zamierzam wynajmować mieszkań. Gdybym miał wolną gotówkę, kupiłbym kolejną nieruchomość, bo na tym nie można stracić.

Kominiarska firma Mariusza Śrutwy jest już znana w Polsce. - Nie chcę o tym opowiadać. Nikogo nie obchodzi, że tworzę nowe miejsca pracy. I tak kojarzy się mnie z jedną firmą, którą odziedziczyłem po rodzicach. Z tego powodu spotyka mnie wiele uszczypliwych uwag. Nieruchomości? Może. Giełda? Mam trochę akcji, ale traktuję je bardziej jako zabezpieczenie na przyszłość.

Nie inwestuje natomiast Jacek Magiera. - Jestem na ostatnim roku studiów i mam teraz inne sprawy na głowie. Pieniądze trzymam w banku - stwierdził "Magic".

INTERIA.PL/Sport
Dowiedz się więcej na temat: pilkarze | nieruchomości | mieszkanie | biznesmeni

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje