Prezes Amp Futbolu Polska: Celem medal mistrzostw świata w Meksyku

Prezes stowarzyszenia Amp Futbol Polska Mateusz Widłak podkreślił, że tegorocznym celem reprezentacji jest medal mistrzostw świata. Turniej odbędzie się jesienią w Meksyku. Jak zaznaczył, ubiegłoroczny medal mistrzostw Europy jest dobrym prognostykiem.

W dwóch ostatnich mistrzostwach globu biało-czerwoni zajęli 11. miejsce w 2012 roku w Rosji w swym debiucie, a cztery lata temu w Meksyku uplasowali się na czwartej pozycji. W tym to kraju odbędzie się też kolejny turniej na przełomie października i listopada. - Chcemy zachować progresję wyniku, a to oznacza, że naszym celem jest zdobycie medalu - powiedział Widłak.

Reklama

Podstaw do optymizmu nie brakuje. Dobrym prognostykiem może być brązowy medal mistrzostw Europy zdobyty w październiku w Turcji. - Ten turniej był jednocześnie kwalifikacją do mistrzostw świata. W Turcji zdecydowanie wygraliśmy pięć spotkań, w tym 3:1 z Hiszpanią o trzecią lokatę. Przegraliśmy tylko jeden mecz – w półfinale 0-2 z gospodarzami, późniejszymi złotymi medalistami. Cieszyliśmy się także z indywidualnego lauru, bowiem królem strzelców został Bartosz Łastowski, który zdobył 13 bramek – wspomniał prezes stowarzyszenia.

Do mistrzostw w Meksyku podopieczni trenera Marka Dragosza przygotowywać się będą na zgrupowaniach. Rozegrają także kilka meczów. - Obozy organizujemy raz w miesiącu, natomiast na początku maja czeka nas wyjazd do Dublina, gdzie zmierzymy się z Irlandią oraz Anglią. Najważniejszą imprezą w kraju będzie we wrześniu w Warszawie siódma edycja Amp Futbol Cup. W gronie sześciu reprezentacji spodziewamy się także aktualnych mistrzów świata Rosjan. Wszystkie zespoły wybierają się w październiku do Meksyku i będzie to dla nich generalny sprawdzian – poinformował.

Od 2015 roku toczą się w Polsce również rozgrywki ligowe. Pięć zespołów rywalizuje systemem turniejowym, a komplet złotych medali zdobyli zawodnicy Husarii Kraków. - Staramy się rozwinąć i powiększyć ligę, która dopiero raczkuje. Na razie w tych rozgrywkach bierze udział około 70-80 piłkarzy. Powstają nowe kluby i niebawem powinny powiększyć grono drużyn walczących w mistrzostwach Polski - powiedział Widłak.

Reprezentacja może liczyć na wsparcie Grupy Energa SA, która co najmniej przez trzy lata będzie głównym partnerem drużyny narodowej. W sumie gdański koncern sponsoruje już blisko 50 zespołów oraz inicjatyw sportowych na terenie kraju.- Piłkarze Amp Futbol dowodzą, że w sporcie liczy się przede wszystkim zapał i duch, a siła ciała jest tylko dopełnieniem siły woli. Cieszymy się, że możemy wesprzeć ludzi tak oddanych swojej pasji, że nie ulegli żadnym niesprzyjającym okolicznościom. Życzymy zawodnikom dalszej wytrwałości i sukcesów – powiedział wiceprezes zarządu Energi SA Grzegorz Ksepko.

- Te środki pozwolą nam nie tylko na spokojne i komfortowe przygotowania, ale także na zrównanie z najlepszymi, bo organizacja wielu reprezentacji stoi na profesjonalnym poziomie – podsumował prezes Widłak.

Mecze osób z amputacjami rozgrywane są na boisku o wymiarach 60 na 40 metrów (bramka ma 5 na 2) i trwają 2x25 minut. Zespoły grają w siedmioosobowych składach – bramkarz i sześciu zawodników. Wszyscy są osobami niepełnosprawnymi – golkiperzy po amputacji ręki bądź z jej wadami, natomiast gracze z pola nie mają nogi i muszą poruszać się o kulach.

PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje