Real - Atletico 2-4. Simeone: To zwycięstwo bardzo nam pomoże

- Real nie przegrał finału w Europie od 2000 roku. W poprzednich finałach szczególiki były przeciwko nam i dlatego nie potrafiliśmy wygrać - powiedział trener Atletico Madryt Diego Simeone po środowym zwycięstwie 4-2 nad Realem Madryt w Superpucharze Europy.

Simeone bardzo dobrze zapamiętał smak tych gorzkich porażek, bo jego zespół był ogrywany przez "Królewskich" w finałach Ligi Mistrzów w 2014 i 2016 roku, odpowiednio w dogrywce i rzutach karnych. Ale w środowym spotkaniu o Superpuchar Europy to zespół Argentyńczyka tym razem był lepszy w dogrywce.

Reklama

- Pokonaliśmy ich w finale Pucharu Króla i w Superpucharze Hiszpanii, ale teraz wygraliśmy w końcu w Europie. Dzięki temu będziemy silniejsi i zamierzamy się tym cieszyć - mówił trener Ateltico, który mecz oglądał z trybun ze względu na karę nałożoną przez UEFA.

Simeone zapisał się tym sukcesem w historii klubu. To siódmy tytuł tego szkoleniowca z Atletico, dzięki czemu zastąpił słynnego Luis Aragones na szczycie listy najbardziej utytułowanych trenerów "Los Colchoneros".

Na innym biegunie znalazł się siedzący na ławce Realu Julen Lopetegui, który jest pierwszym szkoleniowcem "Królewskich" od 2007 roku z porażką w pierwszym oficjalnym meczu. Poprzedni taki przypadek zdarzył się Berndowi Schusterowi.

Simoene chwalił grę Diega Costy, który strzelił dwa gole w spotkaniu z Realem.

- To był wyjątkowy wieczór dla niego, sprawił, że byliśmy mocniejsi. Po bramce wyrównującej na 2-2 zaczęliśmy z każdą minutą wierzyć coraz bardziej. W tym składzie wszyscy muszą być zaangażowani. Jeśli wszyscy będą w dobrej formie, możemy sobie stawiać wyższe cele - dodał.

W ten weekend rusza nowy sezon La Ligi. Na inaugurację Atletico gra na wyjeździe z Valencią.

kip

Primera Division: sprawdź terminarz!

Dowiedz się więcej na temat: Diego Simeone | Atletico Madryt

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje