Real Madryt. Perez będzie walczył o Modricia. Szykuje nowy kontrakt

Saga dotycząca przyszłości Luki Modricia prawdopodobnie potrwa do 17 sierpnia, kiedy we Włoszech zostanie zamknięte okno transferowe. Do tego momentu w Interze Mediolan będą mogli marzyć o pozyskaniu pomocnika Realu Madryt. Jednak prezydent ”Królewskich” Florentino Perez nie ma zamiaru czekać i spróbuje przekonać Chorwata do pozostania na Santiago Bernabeu oferując mu nowy kontrakt.

Obecna umowa 32-letniego Modricia z Realem Madryt obowiązuje do czerwca 2020 roku. Według dziennika ”Marca” na jej mocy piłkarz zarabia 6,5 miliona euro za sezon. Tymczasem Inter Mediolan jest w stanie zaoferować mu czteroletni kontrakt opiewający na 10 milionów euro za rok plus możliwość kontynuowania kariery w barwach chińskiego Jiangsu Suning, gdzie zarabiałby równie dobre pieniądze. Dlatego nie dziwi, że zawodnik poważnie zastanawia się nad zmianą otoczenia i przeprowadzką do stolicy Lombardii.

Reklama

Hiszpańskie media twierdzą, że piłkarz poprosił Florentino Pereza o zgodę na transfer. Nie bez znaczenia jest fakt, że w Interze występuje jego trzech kolegów z reprezentacji Chorwacji, a we Włoszech musiałby płacić zdecydowanie niższe podatki niż w Hiszpanii. Sprawy zaszły tak daleko, że ustalono już większość warunków indywidualnej umowy i do 17 sierpnia mediolańczycy będą próbowali sfinalizować transakcję. Jednak Perez nie ma zamiaru odpuścić – latem z klubem pożegnał się już Cristiano Ronaldo i dlatego nie chce doprowadzić do odejścia kolejnej gwiazdy.

”Marca” jest przekonana, że jeszcze w środę prezydent ”Królewskich” przedstawi Chorwatowi kontrofertę, oczywiście z odpowiednią podwyżką zarobków. Pytanie, czy na tyle dużą, by zawodnik był w pełni zadowolony po uwzględnieniu podatku? Ponadto dziennik zwraca uwagę, że Modrić zwyczajnie chciałby zmienić otoczenie, bo w Madrycie wygrał już wszystkie możliwe trofea. Oczywiście Perez może postawić weto w sprawie transferu, ale zdaje sobie sprawę, że z niewolnika nie ma pracownika. Tymczasem piłkarz wznowił treningi z resztą zespołu i czeka na rozwój wydarzeń.

po

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje