Rewelacje dziennikarza "Faktu"

Wydział Dyscypliny PZPN kontynuował w poniedziałek postępowanie dyscyplinarne w sprawie tzw. "afery barażowej" mające na celu wyjaśnienie okoliczności przebiegu ubiegłorocznych spotkań barażowych o grę w I lidze pomiędzy Szczakowianką Jaworzno i Świtem Nowy Dwór Mazowiecki.

Członkowie Wydziału przesłuchali w tej sprawie redaktora Dariusza Łuszczynę, byłego trenera Szczakowianki Albina Mikulskiego oraz menedżera Kazimierza Fliśnika. Dziennikarz "Faktu", powołując się na rozmowę z piłkarzami klubu z Jaworzna, wskazał na byłego szkoleniowca Szczakowianki, jako inspiratora przekupstwa, do którego doszło w ubiegłorocznych meczach barażowych. Mikulski zaprzeczył zarzutom redaktora Łuszczyny. Kolejne posiedzenie Wydziału Dyscypliny PZPN w tej sprawie odbędzie się w poniedziałek 2 sierpnia.

Reklama

Było to już trzecie posiedzenie w WD w nowym postępowaniu dyscyplinarnym w sprawie tzw. afery barażowej. Podczas pierwszego posiedzenia zeznania złożyli związani z klubem z Nowego Dworu Maz. Wojciech Szymański i Ireneusz Jankowski. Przed tygodniem zeznawali słowacki bramkarz Świtu Boris Peskovic, który potwierdził fakt przekupstwa, oraz, w charakterze świadków, Andrzej Rynkiewicz i wiceprezes PZPN Eugeniusz Kolator.

Nowe postępowanie dyscyplinarne jest konsekwencją decyzji zarządu PZPN z 1 lipca, który polecił Wydziałowi Dyscypliny przeprowadzenie ponownych przesłuchań. Władze związku podjęły tę decyzję na skutek wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie, który oddalił skargę PZPN na werdykt Trybunału Arbitrażowego.

W lipcu 2003 roku Wydział Dyscypliny PZPN, w związku z przekupstwem przed meczami barażowymi Lukullusa Świtu Nowy Dwór Maz. z Garbarnią Szczakowianką Jaworzno, decydującymi o pozostaniu w ekstraklasie, ukarał dyskwalifikacją sześciu byłych piłkarzy Świtu, podejrzanych o sprzedanie meczu. Dodatkowo WD PZPN przyznał na korzyść Świtu walkower 3:0 w drugim meczu barażowym oraz ostanowił odjąć zdegradowanej do drugiej ligi Szczakowiance 10 punktów w najbliższym sezonie.

W grudniu 2003 roku Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu działający przy Polskim Komitecie Olimpijskim, rozpatrując odwołanie ukaranego klubu, w całości uchylił decyzję Polskiego Związku Piłki Nożnej. Piłkarska centrala złożyła do sądu powszechnego skargę na wyrok trybunału, ale została ona odrzucona.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje