"Sędzia się starał, ale zrobił trzy błędy"

"Zagraliśmy dobrze w tym meczu" - skomentował w pierwszych słowach starcie Manchesteru United z Chelsea Avram Grant, nowy opiekun "The Blues".

"Jestem bardzo dumny z tego jak piłkarze zachowali się w ciągu ostatnich trzech dni. To nie była idealna sytuacja dla nich i dla mnie. Musieliśmy się szybko zaadoptować, ale oni zachowali się bardzo profesjonalnie i dali mi duże wsparcie" - podkreślił Grant, który w minionym tygodniu przejął schedę po Jose Mourinho.

Reklama

Na Old Trafford podopieczni szkoleniowca z Izraela ulegli "Czerwonym Diabłom" 0:2, ale już od 31. minuty grali w osłabieniu, po tym jak czerwoną kartkę po faulu w nogi Patricka Evry zobaczył Nigeryjczyk John Obi Mikel. Dodatkowo drugi gol dla mistrzów Anglii padł po kontrowersyjnym rzucie karnym, podyktowanym za wątpliwy faul Ben Haima na Louisie Saha.

"Sędzia (Mike Dean - przyp. red.) starał się najlepiej jak potrafił, ale zrobił trzy błędy. Pierwszy pokazując nam czerwoną kartkę, drugi za bardzo przedłużając pierwszą połowę (wtedy padł pierwszy gol dla ManU - przyp. red) i trzeci dyktując gospodarzom rzut karny. Poza tym pracował dobrze" - ironicznie ocenił pracę arbitra Izraelczyk.

"Alex Ferguson może czuć się więcej niż szczęśliwy mając oparcie w takich arbitrach. Te trzy decyzje były dziwne. Jeśli coś takiego zdarza się raz, to nie widzę problemy, ale trzy? Dla mnie jest to trochę niezrozumiałe, ale wolę patrzeć z optymizmem w przyszłość" - dodał Avram Grant, który rozumie fanów Chelsea śpiewających pochwalne pieśni na cześć Jose Mourinho.

"Doceniam więź jaka łączyła kibiców z Jose. On zrobił wiele dobrego dla Chelsea i oni pamiętając o tym, pokazują jakimi są wspaniałymi fanami. Nie mieli przygotowanej żadnej pieśni dla mnie, bo jestem z drużyną dopiero od trzech dni. Być może po dwóch latach coś zaśpiewają!" - ładnie wybrnął z opresji Grant.

Co ciekawe z pracy arbitra w klasyku angielskiej Premier League nie był także zadowolony sir Alex Ferguson

"Jeśli widzieliście wślizg Joe Cole'a na Cristiano Ronaldo, to w tym wypadku też powinna być czerwona kartka. To był rodzaj wejścia, od tyłu w Achillesa, które może przecież wyeliminować poszkodowanego piłkarza z meczu. On dał mu tylko żółtą, bo wyrzucił już jednego piłkarza w pierwszej połowie. Myślę, że arbiter nie zachował odpowiedniej równowagi w tym spotkaniu, bo ewidentny rzut karny należał nam się także przed przerwą" - podsumował menedżer "Czerwonych Diabłów".

Zobacz WYNIKI spotkań 7. kolejki angielskiej Premier League oraz TABELĘ angielskiej ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: błędy | sędzia | Avram Grant

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje