Sepp Blatter: Technologia "goal-line" także dla kibiców

Decyzja pozwalająca ocenić, dzięki technologii "goal-line", czy padła bramka, może być wyświetlana na telebimach oraz na ekranach telewizorów - powiedział prezydent Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej Sepp Blatter. "To nie sekret" - powiedział Szwajcar.

Regulacje prawne mają zostać zatwierdzone w sobotę w Edynburgu podczas posiedzenia zarządu FIFA. Jeśli zapis zostanie wprowadzony oznaczać to będzie zmianę stanowiska federacji. Wcześniej uznawano, że upublicznienie decyzji wygenerowanej przez komputer może podważyć autorytet i autonomię sędziów.

Reklama

"Jeśli mamy już technologię umożliwiającą precyzyjne stwierdzenie, czy padła bramka czy nie, musimy być transparentni. W innym przypadku wprowadzenie jej nie ma sensu. Będziemy pokazywać kibicom zapis +goal-line+, bo tego właśnie potrzebuje obecnie piłka nożna" - dodał Blatter.

19 lutego FIFA potwierdziła, że system zostanie zastosowany w przyszłorocznych mistrzostwach świata w Brazylii, a także w tegorocznym Pucharze Konfederacji. Ten ostatni turniej będzie próbą generalną przed mundialem.

Technologia "goal-line" zdała egzamin w grudniu ubiegłego roku, w klubowych mistrzostwach świata w Japonii. Używano na nich brytyjskiego systemu Hawk-Eye ("sokole oko") oraz niemiecko-duńskiego GoalRef. Ten pierwszy - elektroniczny - stosowany jest m.in. w tenisie i siatkówce, korzysta z rozstawionych na boisku kamer i generuje komputerową powtórkę obrazu. W tym drugim wykorzystywane jest z kolei pole magnetyczne. Gdy piłka z zainstalowanymi w niej czujnikami przekroczy linię bramkową, sędzia otrzymuje elektroniczny sygnał.

Licencję od FIFA otrzymali już czterej producenci technologii.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje