"Sypniewskiego skrzywdzono w Krakowie"

- Igor Sypniewski ma problemy nie tyle ze sobą, co z otoczeniem. Kręciło się wokół niego wielu niezbyt przychylnych ludzi - powiedział na łamach "Przeglądu Sportowego" mieszkający od 20 lat w Szwecji, Zbigniew Sawicki.

- Sypniewski zagrał w Trelleborgu dwa mecze i doznał kontuzji na treningu. To nie była dla niego udana runda - podkreślił Sawicki.

Reklama

- Kolejny sezon będzie jednak jego. Sypniewski jeszcze zagra w Lidze Mistrzów. A gdyby się nie udało, ma propozycję od byłego trenera Halmstad, Jonasa Therna, by uczyć młodzież w jego szkółce - mówił.

- Sypniewski trenuje z dobrym klubem, ale nie mogę powiedzieć z jakim. Widzę go codziennie i gwarantuję, że nie pije. A w Polsce chyba nie wszyscy o nim zapomnieli. Sam byłem świadkiem, jak latem wyjazd na tournee reprezentacji po Stanach Zjednoczonych proponował Igorowi prezes PZPN Michał Listkiewicz. On nie chce grać w tej kadrze chyba ze względu na dużą liczbę zawodników Wisły, którzy zniszczyli go psychicznie, gdy był w Krakowie. Zrobiono mu tam krzywdę - zakończył Sawicki.

Dowiedz się więcej na temat: Kraków | Sawicki | sypniewski

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje