Trener Mike Jones zamordowany na Manhattanie

​Brytyjski trener pracujący w klubie MLS New York Red Bulls zginął w Nowym Jorku. Mike Jones został zaatakowany w niedzielny poranek na Manhattanie. Szkoleniowiec, który pracował z juniorami Red Bulls, zmarł w drodze do szpitala Bellevue.

Jones został znaleziony z kilkoma ranami kłutymi głowy i karku, poinformował rzecznik nowojorskiej policji, która wezwanie w tej sprawie otrzymała o 4.30. miejscowego czasu. Policja wszczęła dochodzenie o zabójstwo.

Reklama

"To był wspaniały człowiek, wspaniały trener, który kochał piłkę nożną i bliski przyjaciel wielu z nas" - czytamy w oświadczeniu wydanym przez klub z Nowego Jorku.

"To bardzo smutny dzień dla piłkarskiej rodziny i zrobimy wszystko, by pomóc władzom w wyjaśnieniu tej sprawy" - dodano.

Mike Jones był od pięciu lat trenerem pracującym przy programie młodzieżowym Red Bulls. Przyjechał do Stanów Zjednoczonych z Anglii na uczelniane stypendium.

Obecnymi piłkarzami New York Red Bulls są Thierry Henry, były piłkarz Arsenalu Londyn, i Tim Cahill, który grał dla Evertonu Liverpool.

Dowiedz się więcej na temat: New York Red Bulls

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama