VAR - wszystko co musisz wiedzieć

Technologia wkracza do naszego futbolu. Dziś mecz o Superpuchar pomiędzy Legią a Arką zostanie rozegrany z wykorzystaniem systemu VAR. To tylko początek, bo z czasem z nowinek technologicznych będą korzystać sędziowie podczas wszystkich meczów Ekstraklasy i ważnych spotkań Pucharu Polski i I ligi.

Ekstraklasa - sprawdź terminarz!

Reklama

Co to jest VAR?

To Video Assistant Referee. Czyli kolejna osoba pomagająca sędziemu głównemu. Swoje stanowisko zajmuje poza boiskiem, w specjalnie przygotowanym wozie transmisyjnym, gdzie razem ze swoim asystentem ma do dyspozycji podgląd z wszystkich kamer transmitujących mecz. Każdą akcję ze wszystkich kamer, przybliżać, zwalniać lub przyspieszać.

O czym decyduję sędzia VAR?

Tak naprawdę o niczym. Może tylko podpowiadać sędziemu przez specjalny system łączności. Sędzia VAR zabiera głos tylko w sytuacjach zero-jedynkowych jak nieuznany gol, spalony, rzut karny czy czerwona kartka. Może podpowiadać arbitrowi tylko w sytuacji, gdy ten nie zauważył ewidentnego przewinienia np. faulu bez piłki lub kontrowersyjnej bramki jak chociażby zdobycie bramki przez Rafała Siemaszki ręką w meczu Arka - Ruch. Gdy ma miejsce kontrowersyjna sytuacja podpowiada sędziemu, że powinien zmienić decyzję. Arbiter główny może od razu zmienić decyzję lub udać się za linię boczną i obejrzeć powtórkę video.

Czy powtórki video wyeliminują wszystkie kontrowersje z futbolu?

Nie. W piłce nożnej nie będzie tak jak w tenisie czy siatkówce, że wszyscy kibice widzą moment powtórki video. Może być tak, że osoby będące na stadionie nawet nie zorientują się, że sędzia skorzystał z nowinek technologicznych. Co ważne, sędzia VAR będzie mógł zasugerować arbitrowi kontrowersję tylko w czterech określonych przypadkach i to w ewidentnych przypadkach. Sędzia VAR nie będzie mógł wtrącać się w decyzje sędziego, gdy arbiter nie uzna gola po rzucie rożnym, a powtórki pokażą, że decyzja nie była błędna ale kontrowersyjna - jak chociażby przy nieuznanym golu w 36. kolejce w grupie mistrzowskiej podczas meczu Korona - Legia. Bartosz Kwiecień pokonał Arkadiusza Malarza strzałem głową. Sędzia nie uznał bramki dopatrując się faulu zawodnika z Kielc.

Kto może być sędzią VAR?

Tylko osoba z odpowiednim certyfikatem. Żeby go zdobyć każdy arbiter musi "poprowadzić" przynajmniej 13 spotkań. Na początek pięć meczów tzw. offline. Może to zrobić np w siedzibie PZPN. Sędzia z wykorzystaniem niezbędnego sprzętu ogląda mecz w zapisie z przynajmniej sześciu kamer. Później na serwery IFAB wysyłany jest zapis sytuacji, w których sędzia VAR interweniował. Musi także poprowadzić pięć towarzyskich spotkań online. PZPN niedługo będzie testował system VAR podczas Turnieju Syrenki czy Deyna Cup. Po pracy przy dziesięciu takich meczach sędzia będzie mógł już podczas mistrzowskich meczów pracować jako sędzia VAR. Aby prowadzić mecz jako główny będzie musiał poprowadzić jeszcze trzy spotkania towarzyskie.

Czy powtórki video nie przedłużą meczu w nieskończoność?

Nie, bo tak naprawdę będą stosowane sporadycznie. Podczas mistrzostw świata U-20 rozegrano ponad 50 spotkań, a system VAR został wykorzystany zaledwie trzynastokrotnie. Jednym z arbitrów podczas tego turnieju był Szymon Marciniak. Kontrowersja, którą musiał rozstrzygnąć zajęła mu 23 sekundy.

Czy system VAR będzie obecny na wszystkich meczach Ekstraklasy?

Tak, ale nie od razu. Jak na razie certyfikat do prowadzenia meczów jako arbiter główny ma tylko Szymon Marciniak, a do bycia sędzią VAR Paweł Gil. Przez pierwsze kolejki tylko jedno spotkanie będzie prowadzone w systemie online. Ale system VAR będzie obecny na wszystkich ligowych meczach. Szkolący się arbitrzy będą pracować w wozie transmisyjnym "na sucho", bez kontaktu z sędzią głównym. Liczba meczów z pełnym wykorzystaniem VAR będzie wzrastać wraz z powiększaniem się grona sędziów wyposażonych w odpowiednie certyfikaty.

Autor: Krzysztof Oliwa

Dowiedz się więcej na temat: VAR

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje