WD PZPN rozpatrzy bunt G-4

"Zaprosiliśmy do rozmowy z PZPN i PTK Centertel przedstawicieli wszystkich klubów ekstraklasy. G-4 formalnie nie istnieje. Nie ma dla nas takiej grupy. Jest tylko grupa 14 klubów ekstraklasy" - wyznał w pierwszych słowach na konferencji prasowej Michał Listkiewicz.

Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej ujawnił, że sprzeciw najbogatszych klubów (Wisła, Legia, Amica, Groclin) w sprawie umowy sponsorskiej ekstraklasy rozpatrzy Wydział Dyscypliny PZPN.

Reklama

"Skierujemy sprawę do Wydziału Dyscypliny, bo tylko WD PZPN ma prawo wydać werdykt i sankcje w tej sprawie. Tak jest skonstruowany zapis w statucie PZPN. Do czasy wyjaśnienia sporu sponsor wstrzyma wypłaty klubom nie realizującym zapisy umowy" - wyjaśnił Listkiewicz.

"Zgodnie z przepisami UEFA i FIFA, PZPN dysponuje prawami medialnymi oraz marketingowymi rozgrywek, ale wszelkie umowy konsultuje z organizacją klubów, czyli w naszym przypadku Piłkarską Ligą Polską. Wszystkie kluby muszą być traktowane równo, bo tak jest zapisane w statucie UEFA. Decyzja o umowie sponsorskiej zapadła jesienią, była jednomyślna i podpisali ją m.in. prezes Groclinu, Zbigniew Drzymała oraz prezes Wisły, Janusz Basałaj. Jest to więc trochę robienie ludziom wody z mózgu" - dodał prezes PZPN.

Michał Listkiewicz odpowiedział także na zarzut, że treść kontraktu ze sponsorem nie została ujawniona. "Umowa jest do wglądu w naszej siedzibie. Ponieważ jest to umowa handlowa, zawiera klauzule poufności, dlatego musimy zachować jak najwyższe środki ostrożności. Mimo to za zgodą PTK Centertel kopie kontraktów zostały przekazane klubom pod warunkiem, że jedna osoba z klubu weźmie na siebie odpowiedzialność za dotrzymanie tajności pisma".

Więcej konkretów ujawnił prezes Piłkarskiej Ligi Polskiej Zbigniew Koźmiński. "Sprawa wynikła chyba głównie z niedomówień, może zadecydował o tym brak odpowiedniej komunikacji - mówił - przecież jeszcze dwa dni przed podpisaniem umowy z Ideą wszystko było w porządku, wydawało się, że wszystkie wątpliwości zostały wyjaśnione. Działania grupy G-4 są golem samobójczym, na pewno utrudniają pozyskiwanie sponsorów" - powiedział Koźmiński.

"Prowadziliśmy niedawno spór ze SportFive i udało nam się osiągnąć to, iż prowizja tej firmy za podpisanie umowy z Ideą została obniżona z 17,5 procenta do 9 procent. Za obsługę kontraktu zapłacimy tej agencji 140 tysięcy złotych, a nie 300 tysięcy złotych, jak SportFive początkowo sobie życzyło. Podział wynagrodzeń dla klubów też jest sprawiedliwy. Czołowe kluby mają dostać od 5 do 5,5 mln złotych rocznie, słabsze ok. 2,7 mln złotych" - wyjaśnił prezes PLP.

Sprawa będzie miała ciąg dalszy we wtorek. Tego dnia w siedzibie PZPN spotkają się na rozmowach władze związku, przedstawiciele firmy PTK Centertel, SportFive oraz klubów pierwszej ligi.

Umowa sponsorska PZPN z Ideą dla pierwszej ligi została podpisana 1 lutego tego roku po wielu negocjacjach. Zgodnie z umową kluby polskiej ekstraklasy przez najbliższe 3,5 sezonu, czyli do czerwca 2008 roku, mają otrzymać wsparcie finansowe w wysokości 31,6 mln złotych, a Centertel uzyska m.in. prawo do umieszczenia swojej marki w nazwie oraz w oficjalnym logo ekstraklasy. Ponadto kluby maja udostępnić część swoich powierzchni reklamowych na koszulkach zawodników oraz na stadionach.

Dowiedz się więcej na temat: Michał Listkiewicz | kluby | PZPN

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje