Wielkie strzelby ruszyły po "Złoty but"

Leo Messi, Mario Gomez, Wayne Rooney, Gonzalo Higuain, Kun Aguero - wśród najlepszych strzelców w czołowych ligach europejskich są niemal same wielkie nazwiska.

Zdobywca "Złotego buta" i rekordzista Primera Division z 40 golami w ubiegłym sezonie Cristiano Ronaldo nie będzie miał łatwej drogi do obrony trofeum. W zeszłym roku o tej porze miał 5 goli, teraz zdobył dwa więcej, co nie wystarcza mu nawet do miejsca w piątce najskuteczniejszych w wielkich ligach Europy. Prowadzą Mario Gomez z Bayernu Monachium i Leo Messi z Barcelony, którzy w tym sezonie ligowym pokonali bramkarzy już po 10 razy.

Reklama

Argentyńczyk ma najwyższą średnią (1,4 gola na mecz) ponieważ w Hiszpanii rozegrano dotąd siedem kolejek, w Bundeslidze już dziewięć. Ale napastnik fenomenalnie spisującego się Bayernu nie może być nawet spokojny o swoją dominację w Niemczech, Klaas Jan Huntelaar z Schalke trafił do siatki już 8 razy. Robert Lewandowski z pięcioma bramkami jest na ex quo 7-8 miejscu tuż przed wracającym do wielkiej formy skrzydłowym Bawarczyków Franckiem Ribery.

Gwiazdy nie zawodzą także w Premier League. Wayne Rooney ma po ośmiu kolejkach 9 goli, a byłoby ich więcej, gdyby nie kłopoty ze zdrowiem. To samo Kun Aguero, który nie potrzebował czasu na aklimatyzację na Wyspach i już w sześciu meczach uzbierał 8 bramek. Potem uległ urazowi, więc dla Manchesteru City strzelać zaczął Mario Balotelli. Razem z Edinem Dżeko (6 goli) Aguero tworzy drugi duet pod względem strzeleckim w Europie. Wyprzedzają ich gracze Realu Gonzalo Higuain (8) i Cristiano Ronaldo z 15 bramkami.

We Francji liderem strzelców jest Kevin Gameiro z PSG mający 8 goli po 10 kolejkach. Wielkie strzelby drzemią w Serie A - na liście najskuteczniejszych prowadzą Sebastian Govinco (Parma) i Rodrigo Palacio (Genoa) z pięcioma bramkami. W szóstej kolejce ligi włoskiej padło zaledwie 14 bramek, aż połowa meczów zakończyła się remisami 0-0. Emocje skumulowały się w derbach Rzymu, w których Miroslav Klose zdobył swoją najważniejszą bramkę w sezonie pokonując Maartena Stekelenburga na 15 sekund przed zakończeniem doliczonego czasu. Lazio wygrało 2-1, dla Niemca był to jednak dopiero trzeci gol w Serie A.

Wszyscy zachodzą w głowę gdzie leży kres możliwości Leo Messiego - najmniej klasycznego łowcy goli spośród wymienionych? W sezonie 2008-2009 zdobył 38 bramek we wszystkich rozgrywkach, rok później już 47, a ostatnio 53. W Primera Division jego postępy są jeszcze bardziej imponujące.

W pierwszym roku pracy z Pepem Guardiolą miał po siedmiu kolejkach trzy gole, w drugim pięć, w trzecim znowu tylko trzy. Teraz ma 10, a gdyby dodać do tego cztery szanse z rzutów karnych, które "ukradli" mu hiszpańscy sędziowie w meczach z Valencią (dwa faule na Messim w polu karnym), Sportingiem i Racingiem, średnia Argentyńczyka mogłaby sięgnąć nawet dwóch bramek na spotkanie. W dodatku Messi jest też królem asyst, ma ich w lidze pięć. Królem nie jest tylko w reprezentacji Argentyny, w której jego strzelecka średnia to mizerne 0,3 gola na mecz.

Więcej bramek od Messiego zdobył w tym sezonie ligowym Maartem Martens z PSV Eindhoven. Ma ich 11 w dziewięciu meczach, ale o "Złoty but" powalczyć będzie mu trudno, bramka w holenderskiej Eredivisie jest niżej punktowana. Jeszcze bardziej pod górkę ma Artjoms Rudniew, który w 10 meczach Lecha zdobył aż 14 goli, czyli ma średnią taką jak Messi. Od 1997 roku trofeum przyznawane jest jednak w oparciu o system punktowy, według współczynników, który w wielkich ligach wynosi 2, a w tych od 6. do 21. miejsca w rankingu UEFA 1,5. Ekstraklasa jest jednak aż na 24. miejscu w Europie.

W ostatniej dekadzie "Złoty but" wygrywali tylko gracze z trzech lig: hiszpańskiej (pięć razy), angielskiej (trzy), włoskiej (dwa). Z piłkarzy wciąż występujących w Europie wyłącznie Diego Forlan i Cristiano Ronaldo zdobywali go po dwa razy, przy czym Portugalczyk w dwóch różnych klubach (Manchester Utd, Real Madryt) i oczywiście dwóch różnych ligach. Forlan nie może odnaleźć się w Interze, ale Ronaldo wciąż ma realną szansę być pierwszym w historii plebiscytu, który wygra po raz trzeci. Jak sam mówi możliwe jest wszystko, nawet pobicie jego nieziemskiego rekordu. Za 40 ligowych goli w poprzednim sezonie Portugalczyk dostał aż 80 pkt.

Dyskutuj z autorem na jego blogu!

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje