Bogdan Wenta: Porto nie jest chłopcem do bicia

Nie można lekceważyć FC Porto, bo ta drużyna ma też mocne strony, przekonywał na piątkowej konferencji prasowej przed meczem Ligi Mistrzów trener piłkarzy ręcznych Vive Targów Kielce Bogdan Wenta. Jego podopieczni zmierzą się z Portugalczykami w niedzielę.

W ocenach ekspertów wypowiadających się na łamach sportowej prasy, można odnieść wrażenie, że portugalska drużyna, która dotarła do LM po wygranym turnieju kwalifikacyjnym, jest najsłabszym ogniwem grupy B, w której grają dwa polskie kluby - Vive i Orlen Wisła Płock.

Reklama

FC Porto Vitalis zmierzy się z kielecką drużyną w niedzielę w Hali Legionów. Według Wenty nie można bagatelizować umiejętności i możliwości przeciwnika.

- Materiał z ostatniego spotkania wyjazdowego z KIF Kolding-Kopenhaga pokazuje, że jest to zespół, który nie jest chłopcem do bicia i dobrze wie o co w piłce ręcznej chodzi. Mimo ich przegranej pięcioma bramkami (20-25 - red.), nie wolno nam nie docenić Portugalczyków" - powiedział szkoleniowiec.

Jego zdaniem, w pierwszej kolejce, Porto nie było łatwym przeciwnikiem dla duńskiego zespołu, podobnie jak dla Vive łatwym przeciwnikiem nie była Dunkierka. - Oglądaliście nasz mecz z Dunkierką, mogłoby się wydawać, że wynik (33-23 - red.) sugerował, że były to spokojne zawody, a wcale tak nie było - przypomniał trener. - Porto nie jest chłopcem do bicia - zaznaczył.

Według szkoleniowca Vive "Porto gra szybko do przodu. Ciekawie kombinuje w ataku, z dużym zagrożeniem z drugiej linii". Dodał, że w tym meczu podstawowym celem jest "zatrzymanie dwóch punktów w domu."

W podobnym tonie wypowiadał się kapitan kieleckiego zespołu Grzegorz Tkaczyk. - Liga Mistrzów ma to do siebie, że nie można żadnego meczu lekceważyć. Mamy bardzo mocną grupę, do każdego spotkania trzeba podchodzić bardzo poważnie i tak samo jest w przypadku najbliższego meczu z Porto - powiedział. Przypomniał, że jest to nowy zespół w europejskiej lidze.

Tkaczyk zwrócił uwagę, że w pierwszej kolejce fazy grupowej LM było kilka niespodzianek, choćby remis 31-31 Rhein Neckar Loewen z ukraińskim Zaporożem czy Barcelony 29-29 z Vardarem Skopje. - My tego błędu nie popełnimy. Będzie sto procent koncentracji i mobilizacji - zaznaczył.

Z kolei zdaniem skrzydłowego Mateusza Jachlewskiego jest zbyt wcześnie by w pełni ocenić możliwości Portugalczyków. Podobnie jak Wenta zwrócił uwagę na tempo gry i dobrą ofensywę.

- Trzeba zwrócić uwagę na to, że oni nie mają nic do stracenia i jadą na każdy mecz z chęcią zdobycia doświadczenia, a nuż wygrają - powiedział Jachlewski.

W pierwszej kolejce mistrzowie Polski pokonali we własnej hali Dunkierkę 33-23 i prowadzą w tabeli. Mecz z FC Porto odbędzie się w niedzielę o 15.00.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama