Bożena Karkut: Nie zmarnujmy sukcesu piłkarek ręcznych

Była reprezentantka kraju, obecnie trenerka Zagłębia Lubin Bożena Karkut uważa, że trzeba zrobić wszystko, aby nie zmarnować sukcesu, jakim jest czwarte miejsce Polek w mistrzostwach świata. - To szansa, aby coś się ruszyło w kobiecej piłce ręcznej - podkreśliła.

Podium było blisko. Najpierw "Biało-czerwone" uległy w półfinale Serbkom (18-24), a następnie Dunkom (26-30).

Reklama

- Żal, że nie ma medalu, ale to i tak nasz najlepszy wynik w historii. Teraz trzeba się zastanowić, co dalej z reprezentacją i jak wykorzystać ten sukces. Nie zmarnujmy wysiłku dziewczyn i wykorzystajmy tę szansę, aby poprawić pozycję kobiecej piłki ręcznej - powiedziała Karkut.

Jedna z najlepszych zawodniczek w historii tej dyscypliny obawia się, aby nie powtórzyła się sytuacja, jaka miała miejsce po sukcesach szczypiornistów. Według niej marketingowo medal zespołu Bogdana Wenty nie został prawie w ogóle wykorzystany.

- Nic lepiej nie przyciąga kibiców na trybuny, jak dobre wyniki. Ale niepoparte akcjami marketingowymi nic nie zdziałają. Było chwilowe większe zainteresowanie, a później wszystko wróciło do normy. Obawiam się, że może być tak samo z kobiecą piłką ręczną - zaznaczyła.

Według Karkut sukces na tak dużej imprezie jak mistrzostwa świata, to również szansa przyciągnięcia młodzieży do danej dyscypliny.

- Jeżeli porównamy, ile osób trenuje piłkę ręczną we Francji, Danii czy Norwegii, a ile u nas, to dopiero zobaczymy jak wielki odnieśliśmy sukces. W masie jest siła. Im więcej osób trenuje, tym większa szansa, że znajdzie się jakiś talent. Teraz jest świetna okazja przyciągnąć młodzież do piłki ręcznej, ale trzeba coś w tym kierunku działać. Samo się nie zrobi - powiedziała Karkut.

Jak podkreśliła, tej młodzieży będzie potrzeba, bo reprezentacja kraju nie należy do najmłodszych i dla większości zawodniczek była to ostatnia lub przedostatnia duża impreza.

- Sztab szkoleniowy musi się zastanowić, czy robi małe korekty i gra tą drużyną dalej, czy stawia na młodzież. Decyzja jest trudna, bo są eliminacje do mistrzostw Europy. Z drugiej strony wiadomo, że do olimpiady w takim kształcie ta drużyna się nie utrzyma i musi dojść wcześniej do dużych zmian. Trzeba się określić - oceniła.

Karkut zwróciła uwagę, że niektóre reprezentacje już zaczęły przebudowę, aby na igrzyska w Rio de Janeiro w 2016 roku mieć gotową ekipę. Okazji na zgrywanie się będzie dużo, bo wcześniej są mistrzostwa świata i Europy. W eliminacjach do tych ostatnich Polska doznała dwóch porażek - z Czarnogórą (21-25) i Czechami (19-22).

- Jeszcze nic straconego. Skoro Czeszki wygrały z nami u nas, to dlaczego nie mamy wygrać u nich? To bardzo ważne, aby pojechać na Euro, bo w przeciwnym razie spadniemy w rankingu i znajdziemy się w punkcie wyjścia. To mocno skomplikuje nam drogę do Rio. Poza tym byłoby to zmarnowanie tego, co wypracowaliśmy teraz - zaznaczyła.

Bożena Karkut to jedna z najwybitniejszych polskich piłkarek ręcznych. W barwach Hypo Niederosterreich dwa razy wygrywała Ligę Mistrzyń. W reprezentacji Polski wystąpiła w 151 oficjalnych meczach, w których zdobyła 539 goli. W mistrzostwach świata w 1990 roku sięgnęła po koronę króla strzelców i została wybrana najlepszą prawoskrzydłową. Obecnie jest trenerką Zagłębia Lubin, z którym w 2011 roku zdobyła mistrzostwo kraju.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje