Challenge Cup. Perła Lublin w finału

Piłkarki ręczne MKS-u Perły Lublin zagrają w finale Challenge Cup. Lublinianki, które w pierwszym spotkaniu na wyjeździe przegrały pięcioma bramkami, w rewanżu pokonały turecki Ardesen GSK 36-20 (15-10).

Polski zespół do zwycięstwa poprowadziła Kinga Achruk, która rzuciła dziewięć bramek.

Reklama

Zadanie polegające na odrobieniu pięciobramkowej straty sprzed tygodnia podopieczne Roberta Lisa, przy wspaniałym dopingu swoich kibiców, nadrobiły z nawiązką. Wprawdzie pierwszą bramkę zdobyła dla zespołu tureckiego Olga Waszczuk, ale było to jedyne w tym meczu prowadzenie przyjezdnych. W 22. minucie na tablicy widniał rezultat 10-5 i z taką przewagą zawodniczki obydwu drużyn schodziły na przerwę, choć w 27. minucie po rzucie Marty Gęgi było już 14-8.

Po zmianie stron jeszcze tylko przez siedem minut udawało się tureckiej ekipie utrzymywać dystans pozwalający mieć nadzieję na walkę o finał (było wówczas 18-14). Przez kolejne osiem minut przyjezdne nie potrafiły pokonać świetnie usposobionej Aleksandry Januchty, natomiast lublinianki trafiały sześciokrotnie (w 45. min było 24-14) i ten fragment gry praktycznie zadecydował o awansie do finału.

Usatysfakcjonowany trener Perły krótko skomentował: - Drużyna, drużyna i jeszcze raz drużyna zadecydowała o takim wyniku. Zdobycie 36 bramek świadczy o dobrej skuteczności, co przy poprawnej defensywie przyniosło oczekiwany efekt.

Znaczenia kolektywizmu nie ukrywały także reprezentantki kraju Kinga Achruk i Weronika Gawlik.

- Jesteśmy profesjonalistkami i do takiego spotkania nikt nie musiał nas dodatkowo motywować. Zagrałyśmy bardzo konsekwentnie i wszystkim należą się słowa uznania - powiedziała najskuteczniejsza na parkiecie Achruk.

"Wspólnie wywalczyłyśmy awans do finału, ale taki wynik nie satysfakcjonuje sportowca, bo o tym, kto będzie drugim nikt nie będzie pamiętał. Musimy walczyć o puchar - stwierdziła kapitan Weronika Gawlik.

Finałowym przeciwnikiem Perły będzie hiszpańska Rocasa Gran Canaria, która awansowała dzięki jednemu trafieniu więcej w meczu wyjazdowym, bo w rywalizacji z HC Lokomotiv Zagrzeb dwukrotnie remisowała 26:26 i 25:25. Wtorkowe losowanie zadecyduje, która z drużyn będzie gospodarzem pierwszego spotkania 5 lub 6 maja. Rewanż tydzień później.

Perła: Weronika Gawlik, Aleksandra Januchta - Małgorzata Rola 4, Marta Gęga 6, Sylwia Matuszczyk 3, Małgorzata Stasiak, Kristina Repelewska, Joanna Drabik 2, Alesia Mihdaliova 3, Dagmara Nocuń 6, Kamila Skrzyniarz, Aleksandra Rosiak 3, Kinga Achruk 9.

Bramki dla Ardesen GSK zdobyły: Cigdem Demirbas 8, Olga Waszczuk 6, Neslihan Akcanca 3, Esra Ertap 2, Esma Muratovic 1.

Sędziowali: Daniel Krause Kjaer i Nicklas Mark Pedeersen z Danii.

IAR/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje