Ekstraklasa piłkarzy ręcznych - treningi Wisły Płock bez siedmiu kadrowiczów

Po ostatnim meczu ekstraklasy z Gwardią Opole (40:21), piłkarze ręczni Orlenu Wisły Płock rozjechali się na krótkie urlopy. Nie wszyscy, bo siedmiu z nich oraz trener Manolo Cadenas musiało zameldować się na zgrupowaniach swoich reprezentacji narodowych.

Adam Wiśniewski, Marcin Wichary, Mariusz Jurkiewicz i Kamil Syprzak zgłosili się na zgrupowaniu kadry Polski w Pruszkowie. Dwaj ostatni leczyli kontuzje, mają na razie indywidualne zajęcia i w czwartek przejdą badania USG. Na ich podstawie lekarze zdecydują, czy będą gotowi do gry, czy nadal będą poddawani rehabilitacji.

Reklama

"Chociaż obaj bardzo chcą wrócić do gry, to przede wszystkim muszą się najpierw całkowicie wyleczyć. Chcemy mieć pewność, że będziemy mieli zdrowy zespół na drugą część sezonu, już dość mamy kontuzji i kombinowanych ustawień drużyny na ważne mecze" - powiedział prezes płockiego klubu Robert Raczkowski.

Na zgrupowanie kadry Serbii pojechali Ivan Nikcevic i Petar Nenadic. Ten drugi jest w trakcie leczenia kontuzji i również od stanu zdrowia będzie zależeć jego występ w ekipie trenera Vladana Matica w mistrzostwach Europy.

W szerokiej kadrze reprezentacji Chorwacji znalazł się Marin Sego, ale nie wiadomo, czy pojedzie na turniej do Danii. Jest trzecim bramkarzem kadry i być może 7 stycznia przyjedzie na zajęcia do Płocka.

Z zespołem Hiszpanii, aktualnego mistrza świata, o prymat na Starym Kontynencie walczyć będzie trener Manolo Cadenas. "Mam nadzieję, że do Płocka wrócę dopiero po 26 stycznia, czyli po meczu finałowym" - powiedział przed wyjazdem na zgrupowanie.

Po ostatnim meczu ligowym, zawodnicy otrzymali dokładnie rozpisane plany indywidualnych treningów. Po urlopach spotkają się w Płocku 7 stycznia.

"Nie tylko my w niepełnym składzie spotkamy się w okresie przygotowawczym do drugiej części sezonu. Musimy dostosować się i zaakceptować fakt, że nasi zawodnicy mają szansę grać o najwyższe laury. Ich gra w reprezentacji to dla klubu dobre, ale i złe strony. Ogromnie się cieszymy, że nasi piłkarze znaleźli uznanie w oczach trenerów kadry, ale z drugiej ma to wpływ na przygotowania do tej ważniejszej części sezonu" - przyznał Raczkowski.

Prezes zapewnia, że praca trenera Cadenasa z reprezentacją Hiszpanii nie będzie miała wpływu na przygotowania zespołu Orlenu Wisły. W Płocku z drużyną pracować będą trenerzy Krzysztof Kisiel i Artur Góral oraz osoby prowadzące zajęcia na siłowni.

Ważnym elementem okresu przygotowawczego będzie obserwowanie meczów rozgrywanych na mistrzostwach Europy w Danii.

"Podczas mistrzostw na pewno będziemy kibicować drużynie Polski i Hiszpanii. Kiedy przed wyjazdem żegnaliśmy się z trenerem Cadenasem, zapytałem go, jakie typuje wyniki obu zespołów w mistrzostwach. Odpowiedział, że byłoby dobrze, gdyby spotkały się w finale. I dodał, że martwi się, iż w takim spotkaniu najwięcej bramek jego drużynie może strzelić jeden z zawodników, którzy na co dzień występują w Płocku. My nie mielibyśmy nic przeciwko temu" - zapewnił prezes.

Mistrzostwa Europy w Danii potrwają od 12 do 26 stycznia, Polska grać będzie w grupie C z Serbią, Francją i Rosją. Podczas spotkania z Serbią na boisku może jednocześnie wystąpić sześciu piłkarzy Orlenu Wisły Płock.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje