Leszek Krowicki: Występ Karoliny Kudłacz-Gloc pod znakiem zapytania

Występ podstawowej rozgrywającej i kapitan polskiej reprezentacji Karoliny Kudłacz-Gloc w mistrzostwach Europy piłkarek ręcznych stoi pod znakiem zapytania - poinformował trener kadry Leszek Krowicki.

Zawodniczka niemieckiego SG BBM Bietigheim leczy kontuzję mięśnia dwugłowego.

"To jest dość poważny uraz. Wszystko zależy od tego, jaki będzie przebieg leczenia, jak będzie wyglądał powrót do zdrowia. Jedno chcę powiedzieć - Karolina jest dla nas niezmiernie ważną zawodniczką. Od lat jest liderem drużyny, od dawna potwierdza swoją wysoką klasę. Łudzimy się, mamy nadzieję, że wróci" - powiedział w Szczyrku opiekun biało-czerwonych.

W Beskidzie-Śląskim jego zespół do wtorku przygotowywał się do rozpoczynającego się w czwartek w Danii turnieju Golden League.

"Kibice muszą zdawać sobie sprawę, że gramy tam ze światową czołówką: Dunkami, Francuzkami, Norweżkami. My potrzebujemy jednak takich konfrontacji, aby otrzymać szczerą odpowiedź na pytanie, co umiemy, a nad czym jeszcze w ostatnich tygodniach przed mistrzostwami Europy musimy pracować" - dodał Krowicki.

Poinformował, że kadra na mistrzostwa Europy, które na przełomie listopada i grudnia odbędą się we Francji, nie jest jeszcze zamknięta. "Droga do niej nie jest zamknięta dla nikogo. Sytuacja wygląda coraz bardziej klarownie, wiemy kogo coraz poważniej bierzemy pod uwagę. Jednak mam wątpliwości jeszcze w stosunku do kilku zawodniczek" - tłumaczył.

W planach przed ME, poza turniejem w Danii, Krowicki ma jeszcze dwa zgrupowania (w tym jedno najprawdopodobniej tylko w krajowym składzie) oraz turniej w Hiszpanii.

Podczas zgrupowania w Szczyrku Polska zagrała sparing z KPR Gminy Kobierzyce (39:24). Zawodniczki Krowickiego podczas meczu ćwiczyły m.in. grę bez bramkarki przy liczebnym osłabieniu.

"To nie jest dla nas nowy element. Próbowaliśmy takiej gry już wcześniej. Temu jednak służą treningi czy mecze kontrolne, żeby przekonać się, czy można zastosować ten wariant przy okazji oficjalnych spotkań - dodał trener.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje